Bez fajerwerków w hicie Bundesligi. Remis Borussii z Bayernem
Podziałem
punktów zakończył się hit 25. kolejki ligi niemieckiej. W meczu
wicelidera rozgrywek, Borussii Dortmund, z zajmującym pierwsze
miejsce w tabeli Bayernem Monachium padł bezbramkowy remis.
Robert Lewandowski był bardzo dokładnie pilnowany w spotkaniu ze swoją byłą drużyną (foto: Ł. Skwiot)
Obie
drużyny bardzo energicznie rozpoczęły sobotnie spotkanie w
Dortmundzie. Pierwszą dobrą okazję do strzelenia gola wypracowali
sobie w 11. minucie gospodarze: Pierre-Emerick Aubameyang wyprzedził
obrońców Bayernu, ale jego groźny strzał zdołał obronić Manuel
Neuer.
Osiem
minut później znowu zakotłowało się pod bramką gości, jednak Erik
Durm po efektownej indywidualnej akcji uderzył tuż obok słupka.
Kibice
mistrzów Niemiec na dogodną okazję swoich ulubieńców musieli
czekać do 28. minuty. Po błędzie defensywy gospodarzy Douglas
Costa znalazł się w sytuacji sam na sam z Romanem Burkim, jednak
nie pokonał świetnie dysponowanego tego dnia bramkarza Borussii!
W
pierwszej połowie klasyk Bundesligi nie zawiódł swoim poziomem:
piłkarze Borussii i Bayernu stworzyli bardzo dobre widowisko, choć
żadna ze stron nie zdobyła gola.
Po
przerwie tempo spotkania znacznie spadło, ciekawych sytuacji pod bramkami również było dużo mniej. W 52. minucie po dobrej akcji
Aubameyanga ekipę Bawarczyków znowu uratował Neuer.
W
64. minucie swoim nieprzeciętnym kunsztem popisał się Burki. W zamieszaniu w polu karnym świetnie odnalazł się Arturo Vidal,
który oddał bardzo mocny strzał na bramkę gospodarzy. Roman Burki
w niebywały sposób wybronił piłkę, która jeszcze odbiła się od
poprzeczki i wróciła na plac gry.
11
minut przed końcem spotkania Bayern miał jeszcze szansę na gola,
kiedy Xabi Alonso próbował przelobować Burkiego. Piłka w tej
sytuacji nieznacznie minęła bramkę gospodarzy.
Do końca spotkania na Signal Iduna Park kibice nie zobaczyli bramek. Drużyny Borussii i Bayernu stworzyły niezłe widowisko, jednak obie ekipy nie zaimponowały skutecznością pod bramką rywali. Tym samym aktualni mistrzowie Niemiec utrzymali pięć punktów przewagi nad goniącym ich w ligowej tabeli zespołem Thomasa Tuchela.
W starciu ze swoimi byłymi klubowymi kolegami nie błysnął Robert Lewandowski. Trzeba jednak oddać defensywie Borussii, że bardzo dokładnie pilnowała reprezentanta Polski. Lewandowski nie miał w sobotnim meczu właściwie żadnej dogodnej okazji do strzelenia gola.
Zarówno Robert Lewandowski w Bayernie, jak i Łukasz Piszczek po stronie Borussii, rozegrali pełne 90 minut w hicie 25. kolejki Bundesligi.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.