Fabiański zachował czyste konto po raz drugi z rzędu.
Tuż przed upływem pierwszego kwadransa Wesley uprzedził Łukasza Fabiańskiego, ale przestrzelił. Młoty odpowiedziały niecelną główką Sebastiena Hallera. W końcówce pierwszej połowy polski golkiper w dużym stylu dobił piłkę po strzale Johna McGinna.
Do przerwy było 0:0. W 53 minucie McGinn ponownie szukał sposobu na pokonanie Fabiana, jednak zabrakło mu precyzji. Sytuacja West Hamu skomplikowała się w 67 minucie, kiedy drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną, kartkę obejrzał Arthur Masuaku. The Villans próbowali wydrzeć zwycięstwo, jednak Młoty dobrze pracowały w defensywie.
Po pięciu kolejkach West Ham jest ósmy, zaś Aston Villa siedemnasta.