Obie drużyny po dwóch kolejkach znajdowały się na odmiennych biegunach. Manchester zgromadził na swoim koncie komplet sześciu punktów, natomiast Newcastle mogło się pochwalić zdobyczą jednego „oczka”. Nic więc dziwnego, że za murowanych faworytów starcia na Old Trafford uważano podopiecznych Louisa van Gaala.
Początek należał do gospodarzy, jednak im dalej w mecz, tym bardziej gra się wyrównywała. Goście nie chcieli tanio sprzedawać skóry i mieli kilka niezłych okazji do strzelenia gola. Najbliżej był Aleksandar Mitrović, jednak piłka po jego uderzeniu głową zatrzymała się na poprzeczce.
Czerwone Diabły obudziły się na dobre dopiero w drugiej połowie. Van Gaal dokonał kilku korekt w składzie i na bramkę Tima Krula szedł atak za atakiem. Holender spisywał się jednak bardzo dobrze i był pewnym punktem swojego zespołu.
Najlepszą interwencją bramkarz Newcastle popisał się w 78. minucie, kiedy to stanął on oko w oko z Javierem Hernandezem. Meksykanin znalazł się znakomitej pozycji, jednak nie zdołał pokonać Krula, który nie wpuścił gola już do końca spotkania.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.