Bartosz Bereszyński nie może się uskarżać na brak zainteresowania. Jak wynika z informacji „La Gazzetta dello Sport”, chrapkę na skorzystanie z usług polskiego obrońcy mają dwa kluby z Bundesligi.
Bereszyński zamieni Włochy na Niemcy? (fot. Łukasz Skwiot)
Bereszyński od początku 2017 roku jest związany z włoską Sampdorią Genua. Za swoje występy na boiskach Serie A 26-latek zbiera wysokie noty i już jakiś czas temu przymierzano go m.in. do Interu Mediolan. Podczas drugiej połowy minionej kampanii Polak nie pojawiał się już jednak tak często na boisku i nic dziwnego, że ewentualny transfer byłby dla niego dobrym wyjściem.
Kalkulować na temat przyszłości popularnego „Beresia” powinni również włodarze Sampdorii. Skoro bowiem ostatnio częściej występował Jacopo Sala, to sprzedaż jego konkurenta do miejsca w składzie może się okazać niezłym interesem. Wartość reprezentanta polski szacuje się aktualnie na około 11 milionów euro (za transfermarkt.de), a skoro chętnych nie brakuje, to transfer wydaje się wielce prawdopodobny.
Wspomniana „La Gazzetta” donosi, że największe zainteresowanie obrońcą przejawiają takie kluby jak Eintracht Frankfurt oraz Fortuna Duesseldorf, gdzie w ostatnich miesiącach na zasadzie wypożyczenia grał Dawid Kownacki.
W przypadku wspomnianych klubów, transfer rzędu kilkunastu milionów euro może być kłopotliwy, jednak niewykluczone, że na drodze negocjacji uda się zejść nieco z ceny. Przypomnijmy, że Sampdoria zapłaciła za Bereszyńskiego Legii Warszawa zaledwie 1,5 miliona euro.
Podczas zakończonego sezonu Bartosz Bereszyński wystąpił na wszystkich frontach w 28 spotkaniach. W tym czasie udało mu się zapisać na swoim koncie dwie asysty.
Cudowna interwencja Polaka w Bundeslidze! Majstersztyk [WIDEO]
FSV Mainz wygrało 2:1 z RB Lipsk na wyjeździe, a pełne 90 minut dla zwycięzców rozegrał Kacper Potulski. Polak popisał się też kapitalnym wślizgiem w końcówce meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.