Przejdź do treści
Beniaminek w Lidze Mistrzów?

Ligi w Europie Premier League

Beniaminek w Lidze Mistrzów?

Przed startem rozgrywek niewielu dawało im szansę na utrzymanie w elicie. Mieli się od niej odbić i prędko wrócić tam, skąd przybyli. Stało się zgoła inaczej, a kiedy sezon Premier League zostanie wznowiony, piłkarze Sheffield United będą rywalizować o prawo do występów w Lidze Mistrzów.



The Blades dobrze odnaleźli się po awansie do Premier League. (fot. Reuters) 

 

Blackburn Rovers Kenny’ego Dalglisha, Newcastle United Kevina Keegana, Nottingham Forest Franka Clarka, Ipswich Town George’a Burleya, Wolverhampton Wanderers Nuno Espirito Santo. Lista najlepszych beniaminków w dziejach angielskiej ekstraklasy gromadzi drużyny, które obrosły kultem. Z zespołem prowadzonym przez Chrisa Wildera może stać się podobnie. Jedyny warunek stanowi uzyskanie przepustki do europejskich pucharów. A najlepiej do tych, w których gra się piłką wyszytą gwiazdami. Dlaczego The Blades może się to udać?

PONIEWAŻ NIE WSZYSCY PRZESTRZEGALI ZASAD

Premier League – tak, jak Bundesliga, La Liga i Serie A – ma zagawarantowane cztery miejsca w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Czołową czwórkę stawki tworzą na ten moment kolejno: Liverpool, Manchester City, Leicester oraz Chelsea. Sheffield United jest siódme (wyprzedzają je jeszcze Manchester United i Wolverhampton), rozegrało jedno spotkanie mniej od większości swoich konkurentów, a do The Blues traci pięć punktów. Aby zasłużyć na udział w najbardziej prestiżowych zmaganiach klubowych na Starym Kontynencie niekoniecznie musi jednak wspiąć się na pozycję numer cztery.

Wszystko dzięki sankcjom, jakie UEFA nałożyła na Manchester City. Władze organizacji dopatrzyły się nieprawidłowości w postępowaniu osób zarządzających klubem z Etihad Stadium. W latach 2012-2016 miały one nie przestrzegać zasad Finansowego Fair Play. Według tych, środki potrzebne do finansowania działań zarządu nie mogą pochodzić bezpośrednio od właściciela. Wina The Citizens miała polegać nie tylko na korzystaniu z funduszy szejka Mansoura, ale też tuszowaniu całego procederu przy pomocy fikcyjnych umów sponsorskich. Europejska federacja piłkarska wyceniła aberrację na 30 milionów euro grzywny i dwuletnie wykluczenie z organizowanych przez siebie rozgrywek.

W dniach 8-10 czerwca bieżącego roku Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu rozpatrzy odwołanie, które złożyli mistrzowie Anglii. Zdaniem prawników, anulowanie wyroku jest mało prawdopodobne. W kuluarach mówi się o możliwym skróceniu bana do jednego sezonu. To zaś oznaczałoby, iż jeśli zawodnicy Pepa Guardioli zakończą zawieszone obecnie rozgrywki na jednym z pierwszych czterech miejsc, do Ligi Mistrzów awansuje piąty zespół w tabeli. Gdyby mecz z Aston Villą nie został przełożony, a Billy Sharp i spółka sięgnęliby w nim po zwycięstwo, to właśnie oni okupowaliby dziś ową lokatę.

PONIEWAŻ TABELA NIE KŁAMIE

Kiedy The Blades po raz ostatni tak dobrze radzili sobie na najwyższym szczeblu krajowym, żadnego z członków obecnej kadry nie było jeszcze na świecie. Chris Wilder miał siedem lat. Był 1975 rok. W ich współczesnych osiągnięciach nie ma jednak krzty przypadku.

Czterdzieści trzy punkty zdobyte na przestrzeni dwudziestu ośmiu kolejek nie wzięły się znikąd. To wynik ciężkiej pracy, umiejętności zawodników i pomysłowości sztabu szkoleniowego. Najdorodniejszym owocem tej ostatniej jest słynna już rola środkowych obrońców w konstruowaniu akcji ofensywnych. Jack O’Connell oraz Chris Basham nie ograniczają się do wyprowadzania futbolówki z własnej połowy. Obaj odważnie przekraczają linię środkową i przemieszczają się w kierunku bocznych stref boiska. Sheffield United zyskuje dzięki temu przewagę na skrzydłach, gdzie pojawiają się także boczni defensorzy, pomocnicy i napastnicy. Sytuacje trzech na dwóch to typowy motyw spotkań z udziałem graczy z Bramall Lane, a i akcje pięciu na czterech nie są owym potyczkom obce.


Mimo to, ofensywa nie jest najsilniejszą stroną podopiecznych Wildera. Trzydzieści bramek w starciach ligowych daje im pod tym względem dopiero piętnaste miejsce w stawce. Za Aston Villą, Brighton i Burnley. Na tle konkurencji zdecydowanie lepiej wypada obrona. Dwadzieścia pięć goli straconych stanowi drugi najlepszy wynik, zaraz za Liverpoolem (25). The Reds (12) są też obok The Clarets (11) jedynymi przedstawicielami Premier League, którzy zachowali więcej czystych kont od The Blades (10).

Z czego bierze się szczelność w defensywie? – Kluczem jest to, że kochamy bronić. Szczególnie nasza piątka z tyłu. […] Jeśli istnieje jednak jakiś sekret, jest nim to, że mamy na murawie jedenastu piłkarzy, którzy dają z siebie wszystko. Nasze statystyki defensywne są świetne, co jest zasługą pracy całego zespołu. Od napastników, po obrońców – stwierdził w wideorozmowie z „The Athletic” George Baldock. Anglik nie omieszkał wspomnieć również o Deanie Hendersonie, którego uważa za jednego z najlepszych golkiperów w kraju, a który stanowi ostatnią barierę ochronną drużyny.

Ta całkowicie zasłużyła sobie na położenie, w jakim zastało ją niespodziewane zawieszenie rozgrywek. Jest rewelacją i czarnym koniem zmagań. Dowodzi temu nie tylko liczba przekonanych sceptyków i ekspertów, którzy w sierpniu przewidywali jej rychły spadek do Championship, ale też ówczesne typy bukmacherów. Szanse beniaminka na zakończenie sezonu w pierwszej czwórce szacowali oni na 2000 do 1. Uplasowanie się w czołowej szóstce – 150 do 1.

PONIEWAŻ KOŃCÓWKA ROZGRYWEK MOŻE UWYDATNIĆ ICH ATUTY

Kiedy ziści się „Project Restart”, rozgrywki Premier League wkroczą w decydującą fazę. Dla The Blades oznacza to maraton dziesięciu spotkań. I o ile na papierze terminarz sprawia wrażenie naszpikowanego arcytrudnymi sprawdzianami, o tyle przeszłość pozwala zachować ekipie z South Yorkshire spokój.

Bilans poprzednich potyczek ligowych z rywalami, z którymi przyjdzie jej się niebawem zmierzyć, jest obiecujący. Beniaminek wygrał z Aston Villą, Burnley i Evertonem, zremisował z Manchesterem United, Tottenhamem, Wolverhampton i Chelsea oraz uznał wyższość Newcastle, Leicester i Southampton. Co więcej, w sześciu ostatnich meczach bieżącego sezonu wystąpi w roli gościa. To dobra informacja dla piłkarzy, którzy w 2019 roku zaliczyli 344-dniowy okres bez porażki poza własnym stadionem. Nie powiodło im się w starciach ze Swansea i Manchesterem City, ale i tak zostali pierwszym zespołem od 72 lat, który po awansie na najwyższy szczebel angielskiego futbolu pozostał niepokonany w pierwszych dziewięciu meczach w delegacji. W 2020 drużyna z Bramall Lane uległa na wyjeździe tylko Liverpoolowi.

Świetna dyspozycja na obcym terenie nie jest jednak jedynym atutem Sheffield United, który może uwydatnić się w końcówce wyścigu o prawo do występów w Lidze Mistrzów. Ta będzie niezwykle wymagająca z uwagi na natężenie i częstotliwość gier. Zdrowie może okazać się towarem luksusowym. A w The Blades było go dotąd pod dostatkiem.

Jedynymi zawodnikami z pola, którzy doznali urazów w zawieszonych aktualnie rozgrywkach, byli Enda Stevens oraz John Fleck. Poza nimi cała kadra – nie licząc bramkarzy – zawsze była do dyspozycji sztabu szkoleniowego. Zaowocowało to najmniejszą liczbą zmian w podstawowej jedenastce (31) wśród przedstawicieli angielskiej ekstraklasy. Pięciu zawodników wystąpiło we wszystkich kolejkach. Dziewięciu przekroczyło barierę 2000 rozegranych minut.

Zasługi za niniejszy stan rzeczy należą się przede wszystkim Mattowi Prestridge’owi, który dba o przygotowanie kondycyjne piłkarzy. Ci przestrzegają diety, korzystają z kąpieli lodowych, a przed wyjściem z domu na trening uzupełniają ankietę dotyczącą samopoczucia psychicznego i fizycznego. Jej wyniki są następnie analizowane przez grupę specjalistów, która ocenia, czy dana jednostka może ćwiczyć z pełnym obciążeniem, czy lepszym wyjściem będzie dla niej sesja spędzona w siłowni.

O taryfie ulgowej nie ma natomiast mowy podczas przygotowań do sezonu. Na hasło „Terror Tuesday” podopiecznych Chrisa Wildera przechodzą ciarki. Chodzi o dzień w środku letniego obozu, w którym kadra poddawana jest praktykom, na użytek których powstał termin „katorżnicze”. Jak choćby niekończące się bieganie wokół boiska. Do utraty tchu. Potem jest już z górki. W trakcie rozgrywek piłkarze otrzymują wolne środy, kiedy mogą się odpowiednio zregenerować. Trenują za to w dni meczowe i to nie tylko przed spotkaniami domowymi. Zdjęcia z zajęć w Stanley Park, przed styczniową potyczką z Liverpoolem, zrobiły w sieci prawdziwą furorę.

 


 

Zdaniem ich opiekuna, gracze drugiej siły poprzedniego sezonu Championship nie próżnowali również w okresie przymusowej izolacji. Wrócili na boisko treningowe we „wspaniałej formie”. Właściwie przygotowani i zmotywowani do dalszej pracy. Nic dziwnego, w końcu stoją przed szansą na życiowy sukces. A prowadzący ich człowiek zadba o to, by nie wypuścili jej z rąk zbyt łatwo.

PONIEWAŻ WILDER MYŚLI O MAJORCE

– To był dla nas wspaniały wieczór, choć tylko udowodniliśmy, dlaczego jesteśmy w tej lidze. Chcę zwyciężać. Chcę, by moja drużyna zwyciężała. Chcę, by moi piłkarze wygrywali we wszystkim. W gierkach pięciu na pięciu, odmianie tenisa, w której piłkę odbija się głową, wyścigach, czymkolwiek. Chcę, żeby w ich postawie i nastawieniu było widać pragnienie zwyciężania. […] Jesteśmy tu po to, by zdobywać punkty. Te uzyskane dzisiaj były dla nas bardzo ważne. Nie sprawią jednak, iż zawodników poniosą emocje. Będą dalej robić swoje. Nie muszę nawet niczego mówić, są świadomi. Radzimy sobie dobrze, ale zawsze pragnę od tej grupy jeszcze więcej – stwierdził Chris Wilder po październikowym triumfie nad Arsenalem.

Anglik rządzi żelazną ręką. Wymaga jakości, poświęcenia i pokory. Nie toleruje pychy i gani za niewłaściwe postępowanie. Kiedy Dean Henderson popełnił błąd w meczu z Liverpoolem, wytknął mu go bez ogródek i powiedział, że golkiper powinien radzić sobie lepiej. Kiedy grający w rezerwowym zestawieniu The Blades odpadli z Pucharu Ligi po porażce z Sunderlandem, przyznał, że utwierdziło go to w przekonaniu, iż w Premier League stawia na właściwych graczy. Kiedy jego podopieczni zostali wyeliminowani z Pucharu Anglii przez amatorskie Barnet (w styczniu ubiegłego roku), mówił arogancji i o tym, że fani powinni buczeć głośniej. Ostatnim, na co Wilder pozwoli, będzie rozprężenie w kluczowej fazie rozgrywek.

Nikt nie ma wątpliwości, iż chce dla klubu jak najlepiej. Jako jego życiowy fan, były piłkarz, a obecnie menedżer. Metody, które stosuje, przyniosły dotąd Sheffield United dwa awanse ligowe na dystansie trzech sezonów oraz w pełni realne marzenia o grze na poziomie Ligi Mistrzów. Jemu zagwarantowały z kolei niepodważalną sympatię kibiców, zaufanie szefostwa i uznanie w środowisku. Dowodem tego ostatniego był tytuł Szkoleniowa Roku, jaki w zeszłych rozgrywkach przyznało mu Stowarzyszenie Menedżerów Ligowych. W rywalizacji o wyróżnienie pokonał między innymi Pepa Guardiolę i Juergena Kloppa.

Mimo wszelkich osiągnięć, 52-latek zachowuje rozwagę i dystans. Gdy dziennikarze pytają go o szansę The Blades na grę w europejskich pucharach, odpowiada, iż jedyne, o czym myśli w kontekście Starego Kontynentu, to trzydniowy wypad na Majorkę. Sympatycy drużyny z Bramall Lane – wprost przeciwnie. Już od stycznia śpiewają o występach ich ulubieńców na największych stadionach w tej części świata. Dla części trybun to gwarancja nie tylko niezapomnianych chwil, ale i sowitego zarobku. Z jednego funta szterlinga może zrobić się sto pięćdziesiąt. A przy dobrych wiatrach nawet dwa tysiące.

Maciej Sarosiek

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 38/2026

Nr 38/2026

Ligi w Europie Premier League

Arsenal już negocjuje zakup nowego napastnika! Zapłacą fortunę

Arsenal nie czeka na kolejne tygodnie i już miesiące przed zimowym okienkiem rusza na rynek, by kupić nowego środkowego napastnika.

Premier League: Crystal Palace v Arsenal LONDON, UK - 24th May 2026: Arsenal manager Mikel Arteta with his winners medal after the Premier League match between Crystal Palace FC and Arsenal FC at Selhurst Park London Selhurst Park England United Kingdom Copyright: xCraigxMercerx/xPeakxActionxPhotosx
2026.05.24 Londyn
pilka nozna
Premier League 2025/2026
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Manchester City uznany winnym! Oto werdykt odnośnie do 115 zarzutów

Wszystko jasne! Manchester City czeka duża kara po uznaniu winnym 115 zarzutom wobec ich działań.

Manchester City v Bournemouth, Premier League Erling Haaland 9 of Manchester City during the Premier League match between Manchester City and Bournemouth at the Etihad Stadium, Manchester, UK on 23 August 2026. Manchester Etihad Stadium Manchester UK Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xConorxMolloyx PSI-24721-0094
2026.08.23 Manchester
pilka nozna ,   liga angielska 
Manchester City - AFC Bournemouth
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Viktor Gyokeres dołączy do giganta! Kierunek Serie A

Viktor Gyokeres ma być o krok od odejścia z szeregów drużyny londyńskiego Arsenalu. Kierunkiem przeprowadzki zapewne będą Włochy.

London, England, 23rd August 2025. Viktor Gyokeres of Arsenal during the Arsenal vs Leeds United Premier League match at the Emirates Stadium, London. Picture credit should read: David Klein / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_140_DK_Arsenal_Leeds SPI-4090-0140
2025.08.23 Londyn
pilka nozna liga angielska
Arsenal - Leeds United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Kontrowersyjny kierunek transferu Jadona Sancho?

Jadon Sancho wciąż pozostaje bez klubu i możliwe, że jego kariera obierze bardzo niespodziewany kierunek. 26-letni Anglik może zagrać w lidze rosyjskiej.

Birmingham, England, 1st February 2026. Jadon Sancho of Aston Villa passes the ball during the Aston Villa vs Brentford Premier League match at Villa Park, Birmingham. Picture credit should read: Cody Froggatt / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_150_CF_ASTON_VILLA_V_BRENTFORD SPI-4503-0149
2026.02.01 Birmingham
pilka nozna Liga Angielska
Aston Villa - Brentford
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Nowy członek sztabu szkoleniowego Manchesteru United

Manchester United poszerzył sztab szkoleniowy. Zatrudnił asystenta trenera bramkarzy.

Fulham v Manchester United, ManU Premier League Manchester United head coach Michael Carrick shouts at the referee during the Premier League match between Fulham and Manchester United at Craven Cottage, London, UK on 20 September 2026. London Craven Cottage Greater London UK Editorial use only DataCo restrictions apply See www.football-dataco.com , Copyright: xDennisxGoodwinx PSI-24932-0192
2026.09.20 Londyn
pilka nozna , liga angielska
Fulham - Manchester United
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej