Wspólna liga Belgów i Holendrów? Taki projekt był rozważany już wielokrotnie, jednak zanim przechodzono do konkretów, plan był za każdym razem odkładany na półkę. Tym razem może być inaczej.
BeNeLiga to już nie tylko plan. Czas na konkrety (fot. Cezary Musiał)
Ligi piłkarskie w obu krajach są solidne, jednak z roku na rok przepaść między nimi, a ścisła europejską czołówką się powiększa. Żeby temu zaradzić, Belgowie i Holendrzy chcieliby stworzyć jedną wspólną organizację, która miałaby dużo większe możliwości w negocjacjach ze sponsorami i stacjami telewizyjnymi.
Połączenie sił dałoby takie możliwości, a wspólna liga mogłaby skutecznie powalczyć o miano nr 6 na kontynencie. Do czołowej „piątki”, a więc Premier League, La Ligi, Serie A, Bundesligi i Ligue 1 wciąż by sporo brakowało, ale już takie ligi jak portugalska czy rosyjska byłyby w zasięgu.
„Het Nieuwsblad” podaje, że projekt BeNeLigi znajduje się w zaawansowanej fazie opracowywania. W pracach nad nową ligą uczestniczy pięć największych klubów z Belgii: Anderlecht Bruksela, KAA Gent, KRC Genk, Club Brugge i Standard Liege, oraz siedem z Holandii: Ajax Amsterdam, PSV Eindhoven, Feyenoord Rotterdam, FC Utrecht, AZ Alkmaar i Vittese Arnhem.
Finalny plan zakłada, by BeNeLiga liczyła sobie osiemnaście zespołów – dziesięć z Holandii i osiem z Belgii. Podczas całego sezonu rozegrane zostałyby więc 34 kolejki, a niewiadomą jest na ten moment kwestia spadków. Pod uwagę są aktualnie dwa warianty – degradacja dwóch lub czterech drużyn.
Co za występ Żukowskiego! Polak liderem klasyfikacji strzelców
Fenomenalny sezon notuje były gracz Śląska Wrocław. Napastnik Magdeburga w dwie minuty zaliczył dublet, który walnie przyczynił się do pokonania Bochum aż 4:1.
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.