Biało-zieloni przystąpią do drugiej kolejki z dwoma ważnymi zmianami. W kadrze na mecz z Pogonią nie ma przede wszystkim Piotrów Brożka i Wiśniewskiego.
W porównaniu do kadry na mecz z Polonią Warszawa zaszły aż cztery zmiany. Do Szczecina pojechali Bartosz Kaniecki, Jarosław Bieniuk, Ricardinho oraz Adam Duda. W domu zostali przede wszystkim wspomniani Brożek i Wiśniewski. Obaj narzekają na drobne urazy, ale obaj nie zachwycili w inauguracyjnym spotkaniu. Teraz szansę dostaną inni.
Jak zatem Lechia zagra z Pogonią? Wszystko wskazuje na to, że w bramce szansę rehabilitacji dostanie Michał Buchalik, w środku obrony zagrają Jarosław Bieniuk z Sebastianem Maderą, na lewej stronie defensywy Brożka zastąpi Levon Airapetian lub Marcin Pietrowski. Z prawej strony prawdopodobnie zagra Krzysztof Bąk, który zostanie przesunięty ze środka.
Dużo ciekawiej wygląda rywalizacja w pomocy. Niepodważalną pozycję mają Łukasz Surma, Andreu i Abdou Razack Traore, a o dwa pozostałe miejsca powalczą Łukasz Kacprzycki, Ricardinho i Mateusz Machaj. Największe szanse ma ten ostatni, który wszedł w drugiej połowie meczu z Polonią i wniósł bardzo dużo ożywienia w szeregi biało-zielonych. Nie bez szans jest także Kacprzycki, który był objawieniem przedsezonowych sparingów. Na szpicy z pewnością wystąpi Grzegorz Rasiak, ale szansę w drugiej połowie powinien dostać Adam Duda, który świetnie prezentuje się na treningach i w drużynie rezerw.
Trener Lechii Bogusław Kaczmarek podkreślał przed wyjazdem do Szczecina, że w składzie na pewno zajdą zmiany. Jakie? Przekonamy się już o godz. 18.30, gdy gdańszczanie zmierzą się z Pogonią w ostatnim meczu drugiej kolejki T-Mobile Ekstraklasy.
Gliwicki Odyseusz. Odnowiony Piast ma twarz Łabojki
W eposie Homera Odyseusz 10 lat wracał do domu z wojny trojańskiej. Tyle samo czasu trwał powrót Jakuba Łabojki do Piasta Gliwice, ale i on w końcu dotarł do swojej piłkarskiej Itaki.
Kiepskie zakończenie soboty! Nigdy więcej takich meczów
Motor Lublin bezbramkowo zremisował z Górnikiem Zabrze. Spotkanie nie porywało, a oba zespoły nie potrafiły znaleźć drogi do siatki. Dla Motoru punkt z liderem jest sukcesem, a Górnik przerwę na kadrę spędzi na pierwszym miejscu w tabeli.