Niekończący się spór na linii młodzi szkoleniowcy w ekstraklasie – PZPN przybierze niedługo nową formę. Jak zapowiada Wojciech Łazarek, osoby bez licencji będą wypraszane przed meczem z ławki rezerwowych.
Oczywiście nietrudno domyślić się, że taki przepis wymierzony jest w Piotra Świerczewskiego, który od kilku tygodni pracuje pod przykrywką trenera – słupa, Andrzeja Pyrdoła.
– Z tym trzeba skończyć. Kolegium Sędziów dostało już od nas pismo, żeby przed meczem usuwać z ławki osoby, które nie mają licencji na prowadzenie zespołu – mówi Łazarek i nawet nie kryje, że chodzi właśnie o to, by uprzykrzyć życie Świerczewskiemu.
– Jeśli tacy ludzie, jak Piotrek Świerczewski, czy Tomasz Hajto mają budować polską piłkę, to ręce opadają. Piłkarzami byli niezłymi, ale to nic nie znaczy. Nie da się przeskoczyć z podstawówki na uniwersytet. Przepustką do pracy nie może być przecież to, że ktoś ma numer telefonu do Laurenta Blanca – mówi natomiast Zbigniew Koźmiński, długoletni działacz.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.