W środowym meczu towarzyskim Manchester United wygrał aż 4:0 z MLS All-Stars, jednak główną gwiazdą tego spotkania był piłkarz Los Angeles Galaxy, David Beckham. Anglik serdecznie przywitał się ze szkoleniowcem „Czerwonych Diabłów”, sir Alexem Fergusonem. – Powiedział, że ponownie chce podpisać ze mną kontrakt – żartował „Becks”.
Pomocnik reprezentował barwy Man United w latach 1993-2003, jednak, jak sam przyznaje, był to jego najlepszy okres w karierze. – Oni są najlepszym zespołem na świecie i miałem wielki honor, że mogłem tam grać – mówił. – Oczywiście cieszę się, że dane mi było grać w Realu Madryt czy Milanie, ale kiedy spotykam się ze swoimi kolegami z Manchesteru, znów czuję tę iskrę – opowiadał „Becks”.
Dla zawodnika szkocki trener zawsze był jak ojciec: – On dał mi szansę, kiedy miałem 16 lat i zawsze będę mu za to wdzięczny. Nie doszedłbym do tego, co mam, gdyby nie on.
Czerwone Diabły w ciągu dnia poinformowały o porozumieniu z Harrym Maguire'em ws. przedłużenia kontraktu. Reprezentant Anglii zostaje na Old Trafford do końca czerwca 2027 roku.