Imponujący występ zaliczył dzisiaj Bayern Monachium, który zgodnie z oczekiwaniami bez żadnych problemów wygrał na własnym terenie z FSV Mainz. Jedno z trafień dla gospodarzy zaliczył Robert Lewandowski.
Mainz rozpoczęło sezon od dwóch kompromitujących porażek. Ekipa z Moguncji jadąc do Monachium skazana była na pożarcie i chyba tylko najwierniejsi kibice tego klubu liczyli na jakąś niespodziankę.
Początek spotkania jednak był szokujący. Nieoczekiwanie w 6. minucie meczu Mainz wyszło na prowadzenie po tym, jak na listę strzelców wpisał się Jean-Paul Boetius. Zawodnik gości wykorzystał dośrodkowanie z prawego skrzydła i zdobył bramkę głową.
Po straconej bramce Bayern rzucił się do ataków. Mainz długo udawało się utrzymywać minimalne prowadzenie, aż do 36. minuty. Wówczas Benjamin Pavard oddał precyzyjne uderzenie z kilkunastu metrów.
Jeszcze przed przerwą sytuację gospodarzy uspokoił David Alaba, który oddał fenomenalne uderzenie z rzutu wolnego. 2:1 po 45 minutach gry.
Druga część gry to już była egzekucja w wykonaniu Bayernu. Gospodarze praktycznie nie schodzili z połowy Mainz ostatecznie wygrywając aż 6:1. Dopiero w końcówce spotkania na listę strzelców wpisał się Lewandowski.
Polski napastnik w 78. minucie bardzo ładnie opanował piłkę w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza Mainz.
Ostatecznie Bayern wygrał bardzo wysoko. Szczególnie zadowolony może być Lewandowski, który w trzech spotkaniach Bundesligi ma na swoim koncie już sześć trafień.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.