Rozmach,
z jakim gra Bayern, powala na kolana. Wyniki też. Porównać
go do walca rozjeżdżającego kolejnych rywali to jak nie powiedzieć
nic. Piłkarze
Juppa Heynckesa nie przestają wygrywać nawet w sytuacji, gdy nad
prezydentem klubu zawisły czarne chmury, a już za moment rozpocznie
się budowa całkiem nowego Bayernu na modłę Pepa Guardioli.
ŁUKASZ
ZARZECZNY
Pewne
jest, że Bayernem nadal będzie dowodził prezydent Uli Hoeness.
Mimo że przyznał się do ukrywania dochodów i unikania
płacenia podatków, rada nadzorcza zdecydowała o
pozostawieniu go na stanowisku. Nowy trzyletni kontrakt dostał także
prezes zarządu Karl-Heinz Rummenigge, który miał dla ludzi
związanych z Bayernem kolejne świetne informacje. – Już teraz
mogę powiedzieć, że ustanowimy kolejne rekordy w kwestii obrotów
i zysku.
Mówi
się o ponad 400 milionach euro obrotu i dwucyfrowych liczbach,
oczywiście w milionach euro, jeśli chodzi o zysk. Sytuacja
finansowa Bayernu jest tak dobra, że klub może sobie spokojnie
pozwolić na wydanie latem zapowiadanych 300 milionów euro.
Tylko czy aż taka ofensywa transferowa jest w ogóle
potrzebna?
Bayern
jest na najlepszej drodze do potrójnej korony. Tytuł
mistrzowski już ma w kieszeni. 25 maja czeka go finał Ligi Mistrzów
z Borussią Dortmund, a 1 czerwca finał Pucharu Niemiec z VfB
Stuttgart. Mimo że to ostatnie trofeum jest mniej prestiżowe, nikt
w Monachium nie zamierza go odpuszczać.
(…)
Cały artykuł w najnowszym wydaniu tygodnika Piłka Nożna
Belgijski pomocnik zasili Bayern? Niebawem początek negocjacji
Mistrzowie Niemiec rozpoczynają działania przed zbliżającym się letnim okienkiem transferowym. Jednym z celów Bawarczyków na to lato ma być piłkarz Atalanty – Charles De Ketelaere.