Bayer
wystąpi w przyszłym sezonie w fazie grupowej Ligi Mistrzów. W
sobotnim meczu 34. kolejki Bundesligi zespół z Leverkusen rozgromił
5:1 Herthę w Berlinie.
Foto: REUTERS/Thilo Schmuelgen
Na
pierwszego gola w sobotnie popołudnie na Stadionie Olimpijskim w
stolicy Niemiec trzeba było czekać niespełna pół godziny. W 28.
minucie wynik zawodów otworzył pomocnik Kai Havertz, wykorzystując
podanie od Jonathana Taha.
Zaledwie
sześć minut później Hertha wyrównała: po zagraniu Ondreja Dudy
piłkę do bramki skierował Austriak Valentino Lazaro. To było
jednak wszystko, co mieli do zaoferowania gospodarze tego meczu.
Jeszcze
przed przerwą Bayer odzyskał prowadzenie: w 38. minucie gry na
listę strzelców wpisał się Lucas Alario. Asystę przy trafieniu
Argentyńczyka zaliczył lewy obrońca Wendell.
Po
przerwie goście z Leverkusen dominowali na boisku. W 54. minucie
bramkarza Herthy pokonał Julian Brandt. W końcówce dwie kolejne
bramki dołożył Alario. Tym samym napastnik Bayeru zakończył
spotkanie z hat-trickiem.
Zwycięstwo
pozwoliło zespołowi z Leverkusen awansować na czwarte miejsce,
premiowane występem w fazie grupowej Champions League w przyszłym
sezonie. W ten sposób Bayer dołączył do Bayernu Monachium,
Borussii Dortmund i RB Lipsk, które już wcześniej zagwarantowały
sobie miejsce w Lidze Mistrzów.
W
fazie grupowej Ligi Europy Niemcy reprezentować będą Borussia
Moenchengladbach oraz Wolfsburg, który w ostatniej kolejce sezonu
zdemolował 8:1 Augsburg. Bohaterem Wilków został Holender Wout
Weghorst, który popisał się hat-trickiem.
Fatalna
końcówka sezonu sprawiła, że Eintracht Frankfurt spadł dopiero na siódme
miejsce, co daje mu prawo występu jedynie w eliminacjach Ligi
Europy.
Cudowna interwencja Polaka w Bundeslidze! Majstersztyk [WIDEO]
FSV Mainz wygrało 2:1 z RB Lipsk na wyjeździe, a pełne 90 minut dla zwycięzców rozegrał Kacper Potulski. Polak popisał się też kapitalnym wślizgiem w końcówce meczu.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.