Przejdź do treści
Bawarskie szaleństwo: O tym, jak w Monachium kocha się Bayern (wideo)

Ligi w Europie Bundesliga

Bawarskie szaleństwo: O tym, jak w Monachium kocha się Bayern (wideo)

Bayern to tutaj religia, czołowi piłkarze i trener – bogowie. Nie trzeba lecieć ani do Barcelony, ani Madrytu, żeby zobaczyć, jak działa piłkarska marka globalna. Wystarczy niedługa wizyta w Monachium. A działa jak magnes.

Z MONACHIUM PAWEŁ KAPUSTA

Każdy ruch zawodników śledzony jest przez – i nie ma w tym cienia przesady – setki kibiców z najróżniejszych krajów. Gdy zjawiliśmy się w sobotę o godzinie 11 rano w centrum treningowym i głównej siedzibie Bayernu przy Saebener Strasse, piłkarze opuszczali właśnie klubowy budynek, pokonywali 10 metrów dzielących wyjściowe drzwi od podstawionego autokaru. W tym krótkim czasie grupa około 100 kibiców, wśród których spotkaliśmy fanów z Czech, Hiszpanii, Brazylii i Rosji, wydawała z siebie spazmatyczne wręcz okrzyki, błagające o choćby pomachanie ręką będące ewidentnym dowodem na to, że „to przecież dźwięki wydobyte z moich ust dotarły do mojego ukochanego Guardioli”. Tak przynajmniej tłumaczyła mi to około 25-letnia Hiszpanka. Prawda, że oryginalne?


Megagwiazdy na wyciągnięcie ręki
Można więc sobie wyobrazić reakcję szczęśliwców, którzy stanęli w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie, gdy klubowe kuluary wspólnie opuszczali Pep Guardiola i Arjen Robben. Ogromny pisk i przerażający wrzask ściągnęły dżentelmenów na dosłownie kilka sekund do kibiców – bezładnie pomazali podstawione notesy i schowali się za przyciemnianymi szybami efektownego autokaru. Jedna z fanek, na pewno hiszpańskojęzyczna, jeszcze przez następne 10 minut wykonywała kolejne, triumfalne telefony do znajomych z informacją, że przed momentem doszło do rzeczy naprawdę wielkiej. Narkotyczny szał w takich sytuacjach – i trzeba to wyraźnie podkreślić – to jednak przede wszystkim efekt obecności kibiców spoza Monachium, niemających swoich ulubieńców na co dzień, a których jest tutaj zawsze ilość zadziwiająco ogromna. Skąd ta pewność?

Gdy autokar odjechał, a zawodnicy zniknęli z pola widzenia, grupa najbardziej rozkrzyczana rozpierzchła się w okamgnieniu, nie wpadła nawet na pomysł, aby przez szeroko otwarte, klubowe bramy przedostać się na treningowe boiska. A może to i lepiej? Na wyciągnięcie ręki – i to dosłownie – indywidualnie ćwiczyli tutaj wracający po urazach Holger Badstuber oraz Claudio Pizarro. Niemiec w pełnym skupieniu w towarzystwie trenera przygotowania fizycznego pokonywał kolejne okrążenia wokół głównej płyty treningowej. Kibice, niemal w całości z Monachium, dokładnie śledzący każdy ruch obrońcy, ani myśleli powiedzieć do niego choć słowo. Odrobinę inaczej wyglądała sytuacja z Pizarro, który wykonując ćwiczenia z piłkami i oddając raz po raz strzały na małe brameczki, sam zagadywał kibiców. Wszystko odbywało się jednak w całkowitym, wzajemnym szacunku.

Z jak ogromnym zainteresowaniem fanów codziennie mierzyć się muszą piłkarze i pracownicy Bayernu, ocenić można… przedostając się do treningowej bazy innego monachijskiego klubu – TSV 1860. Wystarczy przebić się przez Vintschgauer Strasse, podreptać kilka chwil ulicą Południowotyrolską – wycieczka na 500 metrów i 10 minut spaceru – aby dotrzeć na treningowe obiekty przy Gruenewalder Strasse 114. Tutaj trening zaczynał się o 12, przy klubowym budynku panował jednak spokój, raptem kilku najbardziej zagorzałych fanów, których nie odgradzała armia ochroniarzy, czekało na swoich ulubieńców tuż przy wyjściu z szatni.

– Wokół Bayernu panuje gorączka, nas nie można z nimi porównywać – mówi nam Grzegorz Wojtkowiak, piłkarz TSV, z którym spotkaliśmy się w oczekiwaniu na bundesligowy hit Bayern – Bayer. – Jesteśmy klubem rodzinnym, a Bayern to potężna firma, korporacja. Widać to na każdym kroku. W TSV, jak zresztą sam pan widział, nikt nie odgradza od nas kibiców. Owszem, zdarza się, że na mieście ktoś poprosi mnie o zdjęcie, ale z sytuacją Roberta jest to nieporównywalne. Czasem wychodzimy razem z Lewym na kolację czy obiad i gdy tylko zjawiamy się w publicznym miejscu, kibice od razu rzucają na nas spojrzenia i proszą o autografy – dodaje obrońca polskiej kadry (długiej rozmowy z byłym – i być może przyszłym – zawodnikiem Lecha szukajcie w następnych numerach naszego tygodnika).

Obrażony na świat Boenisch
Kibice w okolice stadionu, mimo że mecz Bayern – Bayer zaplanowano na 18.30, zmierzać zaczęli już cztery godziny przed pierwszym gwizdkiem. Im bliżej meczu, tym tłum podążający linią U6 w stronę stacji Froettmaning gęstniał. Logistycznie dojazd na stadion rozwiązany jest świetnie, z centrum miasta pod bramy stadionu dostać się można w 25 minut, kolejka podziemna w meczowym dniu kursuje co pięć minut. O wiele gorzej jest, gdy na stadion przyjechało się samochodem i zostawiło się go na jednym ze specjalnych parkingów. Wyjazd z takiego trwać może, przy braku szczęścia, nawet… trzy godziny!

Sam mecz nie zachwycił. Wszystko dlatego, że Roger Schmidt nie zdecydował się pójść na wymianę ciosów, bardzo mądrze ustawił swój zespół w defensywie. Bayer stosował wysoki pressing, a gospodarze nie potrafili się rozpędzić. Pytanie jednak, czy był to tylko efekt solidnej postawy Aptekarzy w destrukcji, czy także pomysłu Guardioli, który z Mario Goetze zrobił fałszywą dziewiątkę, Francka Ribery’ego ustawił za jego plecami, a Roberta Lewandowskiego wyrzucił na lewe skrzydło. Polak na tej pozycji męczył się strasznie – nie dość, że dostawał mało piłek, to gdy już miał futbolówkę przy nodze, przeważnie jego akcje nie przynosiły zagrożenia pod bramką rywala.

– Już od jakiegoś czasu ćwiczyliśmy z trenerem Guardiolą takie rozwiązanie, nie zdziwiło mnie więc, że zostałem ustawiony bliżej lewej strony boiska – mówił po meczu polskim dziennikarzom Lewy. – W drugiej połowie wyglądało to jednak lepiej – dodał Polak. Nic dziwnego: Guardiola porzucił dość wymyślną ideę z Lewym na skrzydle i wrócił do ustawienia z Polakiem na szpicy. Ostatecznie to nie Lewandowski okazał się bohaterem Monachium – tym razem śmietankę spijać mógł Franck Ribery, który w drugiej połowie dopadł do bezpańskiej piłki i nie dał szans Berndowi Leno. Po meczu Ribery tryskał humorem i rzucał żartami, w jego cieniu z szatni wyłonił się Sebastian Boenisch.

W takich sytuacjach także widać profesjonalizm piłkarza bądź po prostu jego brak. Po spotkaniu przed mikrofonami dziennikarzy zatrzymali się przecież Lewy (zmarnowana setka w drugiej połowie, Polak tłumaczył później, że stał odwrócony i nie wiedział, gdzie jest bramka), Karim Bellarabi (obrzydliwy faul w końcówce meczu, za który piłkarz ukarany został żółtą kartą, a wszyscy eksperci w pomeczowym studiu Sky określili zachowanie zawodnika jako skrajnie głupie), nawet na krótką chwilę Mario Goetze (ściągnięty z murawy w przerwie), Boenisch uznał natomiast, że zrobienie miny zniesmaczonej modelki będzie odpowiednią reakcją na prośbę garstki dziennikarzy z Polski o rozmowę. Gwiazdy mają jednak swoje kaprysy, a na Allianz Arenie jak gwiazda przez chwilę poczuć się może każdy. Tyle tylko, że jedni rzeczywiście gwiazdami są, a inni co najwyżej przy nich przez moment stali. A mówiąc i pisząc dokładniej: siedzieli na ławie.

Z Monachium Paweł Kapusta

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 36/2026

Nr 36/2026

Ligi w Europie Bundesliga

Bayern skończył piękną serię. Wszystko przez remis z Schalke

Bayern Monachium zremisował dziś 0:0 z Schalke 04 Gelsenkirchen. W ten sposób Bawarczycy zakończyli serię trwającą niemal 2 lata.

1. Bundesliga - FC Schalke 04 - FC Bayern Munchen am 05.09.2026 in der Veltins-Arena auf Schalke Trainer Vincent Kompany Muenchen unzufrieden, enttauscht, enttaeuscht, niedergeschlagen *** 1 Bundesliga: FC Schalke 04 vs. FC Bayern Munich on September 5, 2026, at the Veltins Arena in Schalke Coach Vincent Kompany Munich: dissatisfied, disappointed, disheartened, dejected MH
2026.09.05 Gelsenkirchen
pilka nozna liga niemiecka
FC Schalke 04 - FC Bayern Munchen
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Piłkarz Legii Warszawa o Robercie Lewandowskim: Najlepszy napastnik w historii Bayernu

Robert Lewandowski ma za sobą piękną karierę w szeregach drużyny Bayernu Monachium. Mówił o niej były zawodnik Die Roten, a obecnie piłkarz Legii Warszawa.

(211103) -- MUNICH, Nov. 3, 2021 (Xinhua) -- Robert Lewandowski of Bayern Munich celebrates his second goal during a UEFA Champions League Group E match between Bayern Munich of Germany and SL Benfica of Portugal in Munich, Germany, on Nov. 2, 2021. (Photo by Philippe Ruiz/Xinhua)

2021.11.02 Monachium
Pilka nozna Liga Mistrzow
Bayern Monachium - Benfica Lizbona
Foto Philippe Ruiz/Xinhua/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Napastnik opuścił Chelsea. Zagra w Bundeslidze

RB Lipsk wzmocniło ofensywę, pozyskując Marca Guiu. 20-letni środkowy napastnik przenosi się do Bundesligi z Chelsea. Podpisał kontrakt do 2031 roku.

Charlton Athletic v Chelsea, Emirates FA Cup Marc Guiu of Chelsea during the Charlton Athletic v Chelsea Emirates FA Cup Third Round match at The Valley, London, England on 10 January 2026 Credit: Dylan Hepworth/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1744-0178 DylanxHepworthx/xEveryxSecondxMediax
2026.01.10 Londyn
pilka nozna , Puchar Anglii
Charlton Athletic - Chelsea Londyn
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Reguła jednak nie trafi do BVB! Niemcy postawili na innego zawodnika

Nastąpił niespodziewany zwrot w sprawie transferu Marcela Reguły. Reprezentant Polski do lat 21 ostatecznie nie zostanie zawodnikiem Borussii Dortmund – informują Meczyki.

2026.08.02 Warszawa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2026/2027
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Marcel Regula
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2026.08.02 Warszawa
Football PKO Ekstraklasa season 2026/2027
Legia Warszawa - KGHM Zaglebie Lubin
Marcel Regula
Credit: Tomasz Folta / PressFocus
Czytaj więcej

Ligi w Europie Bundesliga

Stalmach z golem w debiucie! Słodko-gorzki występ Polaka [WIDEO]

Werder Brema przegrał aż 1:4 z Freiburgiem. Jedynego gola dla pokonanych strzelił debiutujący Dariusz Stalmach, który wszedł na boisko w 46. minucie.

Stalmach z golem w debiucie! Słodko-gorzki występ Polaka [WIDEO]
Czytaj więcej