Hit poprzedniej kolejki ligi angielskiej bez wątpienia nie zachwycił. Liverpool FC wówczas bezbramkowo zremisował z Manchesterem United i teraz zespół Juergena Kloppa chciał odnieść zwycięstwo.
Bez wątpienia The Reds byli wyraźnym faworytem tego meczu. W końcu West Bromwich Albion było zespołem ze środka tabeli, ale przyjezdni postawili dzisiaj trudne warunki.
Przez długi czas wszystko układało się zgodnie z planem Liverpoolu. The Reds po pierwszej części gry prowadzili 2:0 po trafieniach Sadio Mane oraz Philippe Coutinho. West Bromwich Albion przy obydwu akcjach nie miało nic do powiedzenia.
Dwubramkowe prowadzenie miejscowych utrzymywało się przez długi czas. Jednak w 81. minucie bramkę kontaktową dla WBA zdobył Gareth McAuley, który na listę strzelców wpisał się uderzeniem z kilku metrów.
The Reds utrzymali jednak minimalne prowadzenie do końca i zajmują obecnie pozycję wicelidera w tabeli Premier League.