Wiceprezes Polskiego Związku Piłki Nożnej ds. szkoleniowych Antoni Piechniczek, postanowił zabrać głos w sprawie ostatnich roszad na ławkach trenerskich zespołów występujących w T-Mobile Ekstraklasie. Byłemu selekcjonerowi kadry nie podoba się, to co dzieje się obecnie w ŁKS-ie i Jagiellonii Białystok.
W obu wyżej wymienionych drużynach ludźmi odpowiadającymi za wyniki sportowe zostali Piotr Świerczewski i Tomasz Hajto, którzy nie posiadają odpowiednich uprawnień. Kluby poradziły sobie jednak z taką sytuacją, zatrudniając na posadach oficjalnych trenerów tzw. „słupy”, czyli szkoleniowców, którzy odpowiednie licencję posiadają. Piechniczek nie ma jednak wątpliwości odnośnie realnych sytuacji w Łodzi i Białymstoku.
– Nie możemy robić lipy i przydzielać licencje każdemu, kto argumentuje chęć jej zdobycia faktem, że grał w Bundeslidze czy lidze francuskiej – powiedział wiceprezes PZPN podczas wywiadu dla dziennika „SPORT”.
– Co ma do stracenia Świerczewski? Żadnego dorobku, niczym nie ryzykuje. Jak spuści ŁKS z ekstraklasy, to powie: nie udało się, nie było szans – kontynuował. – I taki człowiek ma jeszcze czelność „napieprzać” na PZPN? Twierdzić, że z Tomkiem Hajtą poprowadziliby reprezentacje nie gorzej, niż Franciszek Smuda. Gdy tego słucham, gdy widzę, jak obraża innych, to sobie myślę, jak bym cię złapał synu, to bym cię skrócił o głowę. Tylko czy ja mam się z nim bić? – zakończył.
Tabela Ekstraklasy po sobotnich meczach. Widzew wyskoczył ze strefy spadkowej
Sobotnie mecze 21. kolejki PKO BP Ekstraklasa dobiegły końca. Jagiellonia nieznacznie powiększa przewagę nad Wisłą Płock, jednak nie ma zbyt wielkich zmian w notowaniu.