Mecz kipiący emocjami oglądali kibice zgromadzeni w piątkowy wieczór na stadionie w Sinsheim. TSG Hoffenheim zremisował już po raz dziewiąty w tym sezonie. I to grając przez ponad połowę w przewadze.
Pierre-Emerick Aubameyang wpisał się na listę strzelców, dzięki czemu BVB wyjechała z Sinsheim z jednym punktem (fot. Łukasz Skwiot)
Spotkanie 15. kolejki Bundesligi zapowiadało się bardzo ciekawie. Wprawdzie wiadomo było, że na boisko nie wyjdzie Łukasz Piszczek, który w starciu z 1. FC Koeln doznał kontuzji, jednak nie to było najistotniejsze. Zespół BVB nie potrafił ustabilizować formy, toteż trudno było cokolwiek przewidywać, poza tym, że gole padną. Ostatni raz bezbramkowym wynikiem spotkanie dortmundczyków zakończyło się 29 października. Wówczas podopieczni Thomasa Tuchela mierzyli się z Schalke.
W drużynie z Signal Iduna Park próżno było szukać stabilizacji formy, a u jej rywala – wręcz przeciwnie. Wieśniacy zadziwiali wręcz swoją konsekwencją w remisowaniu meczów. Przed dzisiejszym starciem dzielili się punktami już osiem razy. Byli też jedyną ekipą, która w tym sezonie nie schodziła jeszcze z boiska pokonana.
Zgodnie z przypuszczeniami, mecz był od początku ciekawy. Już w trzeciej minucie genialne podanie posłał z własnej połowy Benjamin Huebner. Zza obrońców wyskoczył Mark Uth, a bramkarz Roman Weidenfeller zamiast do niego wyjść, zawahał się. Dzięki temu napastnik zyskał przewagę i po minięciu golkipera – trafił do siatki.
Miejscowi z prowadzenia przesadnie długo się nie cieszyli. Trzeźwością umysłu przed polem karnym wykazał się Ousmane Dembele. Młody skrzydłowy wypatrzył Mario Goetzego, a ten mierzonym uderzeniem doprowadził do wyrównania.
Był to jedyny celny strzał BVB w pierwszej połowie. Wieśniacy natomiast przed przerwą do siatki trafili raz jeszcze. Osób śledzących spotkania Borussii nie mogło dziwić, że dortmundczycy znów stracili bramkę po stałym fragmencie gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego na bramkę uderzył Hubner, a piłkę przed bramkarzem podrzucił jeszcze głową Wagner. 36-letni golkiper nie podniósł nawet rąk, a futbolówka znów skończyła w siatce.
Jeszcze przed przerwą sytuacja drużyny Tuchela zrobiła się bardzo kiepska. Marco Reus celowo sfaulował Nadiema Amiriego, a sędzia pokazał Niemcowi drugą żółtą kartkę. Od tego momentu goście grali w osłabieniu.
Nie przeszkodziło im to jednak w doprowadzeniu do wyrównania. Kilka minut po zmianie stron Dembele znów posłał otwierające podanie, tym razem do Pierre’a-Emericka Aubameyanga. Gabończyk szybko wybiegł do piłki, a potem – mimo asysty obrońcy – pokonał golkipera Hoffenheim.
Piłkarze Borussii długo musieli grać w osłabieniu, ale nieszczególnie się to rzucało w oczy. Udało im się dowieźć niezły rezultat do końca meczu. Hoffenheim zremisowało dziewiąte już starcie w tym sezonie.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.