W Chorzowie nikt już nie zaprzecza, że Ruch gra w obecnym sezonie o mistrzostwo i Puchar Polski. W osiągnięcie tych celów wierzy prezes Niebieskich Dariusz Smagorowicz.
Przed nam Wielki Tydzień, który tradycyjnie poprzedza Święta Wielkanocne. Smagorowicz chciałby, by wielki tydzień dla Ruchu Chorzów przypadł nieco później. – Wierzę, że ten wielki tydzień w historii naszego klubu przypadnie na początek maja, gdy kończyć się będą rozgrywki ligowe i jego zwieńczeniem będzie ostatni mecz z Lechią, który może przypieczętować tytuł mistrza Polski dla Ruchu – powiedział.
– Po drodze czekają nas jednak inne wielkie tygodnie. W tym, który właśnie dobiega końca, jak zwykle pod koniec marca, przygotowywaliśmy wszystkie dokumenty potrzebne do przyznania nam licencji na przyszły sezon, natomiast w następnym grać będziemy z Wisłą oraz Legią i dobre wyniki tych spotkań faktycznie mogą dać nam awans do finału Pucharu Polski i na fotel lidera ekstraklasy – kontynuował prezes Niebieskich.
– Trener Waldemar Fornalik czy też ja sam mówiliśmy o walce o tytuł mistrzowski zanim związaliśmy się umową z Węglokoksem. Skoro bierzemy udział w rozgrywkach o mistrzostwo Polski, a nasza strata do lidera jest na tyle niewielka, że cały czas jest on w naszym zasięgu, więc trudno, żebyśmy nie stawiali przed sobą takiego celu. Walczymy o tytuł, a Ruch jest w gronie kilku ekip, które wciąż mają szansę na mistrzowską koronę – zakończył.
Po 110 dniach od meczu o Superpuchar Polski, Górnik Zabrze znów zmierzył się z Lechem Poznań, tym razem rewanżując się za porażkę 1:3. W lipcu mistrz Polski wygrał dzięki dużej intensywności, teraz zapłacił cenę za niewytłumaczalny minimalizm.