Skomplikowała się sytuacja Barcelony w tabeli La Liga. Kataloński gigant traci trzy punkty do odwiecznego rywala – Realu Madryt.
W pierwszym niedzielnym spotkaniu ligi hiszpańskiej Real Madryt wygrał bardzo pewnie z Osasuną Pampeluna. Królewscy strzelili swojemu rywalowi aż siedem bramek tracąc tylko jedną.
Z niecierpliwością fani ligi hiszpańskiej czekali na odpowiedź Barcelony. Wiadomo było już od początku, że to będzie trudne spotkanie dla podopiecznych Pepa Guardioli. Powód? Intensywne opady deszczu, które nie pomogły w efektownej grze Barcy.
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 20. minucie, kiedy ładnym uderzeniem z około szesnastu metrów popisał się Ander Herrera. Victor Valdes w tej sytuacji nie miał żadnych szans.
Na odpowiedź Barcelony musieliśmy zaczekać zaledwie cztery minuty. Precyzyjne dośrodkowanie Erica Abidala bezlitośnie strzałem głową wykorzystał Cesc Fabregas.
Przez dłuższy czas utrzymywał się remis 1:1. Jednak w 80. minucie Fernando Llorente zapewnił zwycięstwo gospodarzom. Wszystko wskazywało na to, że Barca poniesie pierwszą porażkę w sezonie. Jednak w doliczonym czasie gry fatalny błąd defensywy Athletic Bilbao wykorzystał bezlitośnie Lionel Messi. Katalończycy tracą trzy punkty do Królewskich.
Real szuka następcy Mourinho? Dwóch trenerów na radarze
Jose Mourinho ma pewną pozycję w Realu Madryt. Jednak władze ,,Królewskich'', myśląc o przyszłości, sondują rynek trenerski. Mają na oku dwóch perspektywicznych szkoleniowców.