W ostatnich dniach w hiszpańskiej prasie pojawiły się plotki na temat zainteresowania Barcelony Garethem Bale’em. Bardzo szybko zareagował na nie prezydent katalońskiego giganta, Sandro Rosell, który oświadczył, że nie ma mowy o rozbijaniu banku dla skrzydłowego Tottenhamu Hotspur.
Bale po nieco słabszym początku sezonu, wrócił do bardzo wysokiej formy. To oczywiście spowodowało, że zaczęto go łączyć z przeprowadzką do największych klubów w Europie, w tym do Barcelony. Media spekulowały, że „Blaugrana” już w zimie złoży w sprawie Walijczyka ofertę w wysokości 35 milionów funtów. Rosell wyśmiał jednak te doniesienia i dał jasno do zrozumienia, że klub nie będzie w styczniu szastał pieniędzmi.
– Nic mi nie wiadomo o tym żebyśmy byli zainteresowani tym zawodnikiem – wyznał prezydent Barcelony w wywiadzie dla telewizji „Al Jazeera”. – Zresztą, nawet gdybym wiedział to bym nie powiedział, ponieważ wtedy jego wartość ponownie poszłaby w górę. Tottenham nie zażądałby wtedy 40 milionów, a 50 – dodał.
– Chciałem jednak jasno zaznaczyć, że nawet gdybym bardzo chciał Bale’a to nigdy nie zapłacę za niego 40 milionów. Koniec dyskusji – uciął stanowczo Rosell.
Real szuka następcy Mourinho? Dwóch trenerów na radarze
Jose Mourinho ma pewną pozycję w Realu Madryt. Jednak władze ,,Królewskich'', myśląc o przyszłości, sondują rynek trenerski. Mają na oku dwóch perspektywicznych szkoleniowców.