Górnik Zabrze w dobrym stylu zakończył w niedzielę rozgrywki pokonując Widzew Łódź aż 4:0, a tym samym zapewnił sobie w tabeli szóstą lokatę. – Życzymy sobie z pewnością, by w przyszłym sezonie zająć takie samo miejsce albo i lepsze – podkreślił defensor zespołu Adama Nawałki, Adam Banaś.
– Końcowy wynik mógł być lepszy, bo mogliśmy się pokusić o Ligę Europejską. Nie wyszło, ale jesteśmy beniaminkiem, który w każdym meczu pokazywał swój charakter. Chcieliśmy grać w piłkę i nabierać pewności siebie, co i tym razem także było widać. Za dwa miesiące rusza nowy sezon i wtedy trzeba będzie postawić sobie może inne cele, bo widać, że ta drużyna w obecnym składzie ma potencjał – zauważył obrońca Górnika.
– Wydaje mi się, że na pierwszym miejscu była tym razem pewność siebie. Z meczu na mecz graliśmy coraz lepiej i zaczynaliśmy wierzyć we własne umiejętności. Zaczynamy wyglądać jak drużyna, która prezentuje dobry futbol, szczególnie na własnym stadionie, gdzie wszyscy się nas boją i chcemy to podtrzymać – dodał Banaś.
– Wiadomo, że w prasie są różne spekulacje na temat możliwego odejścia od nas kluczowych graczy. Naszymi zawodnikami interesują się kluby z najwyższej ligowej półki, ale miejmy nadzieję, że w Zabrzu coś drgnie i będzie lepiej. Wtedy ci gracze z nami zostaną i będziemy mogli walczyć o wyższe cele – zakończył stoper zespołu z Zabrza.
Trener stanowczo o pogłoskach łączących go z innym klubem: „To niemoralne”
Nienajlepsza sytuacja kieleckiej Korony podsyca pogłoski o potencjalnych szkoleniowcach, mogących przejąć ją w przyszłym sezonie. O plotkach tych wypowiedział się jeden z trenerów klubu 1. Ligi. Sprawdź, o kim mowa!
Karol Czubak: Jestem lepszym piłkarzem niż przed przenosinami do Lublina [WYWIAD]
Dopiero w wieku 25 lat zadebiutował w Ekstraklasie, choć wcześniej regularnie strzelał na jej zapleczu. Po nieudanym epizodzie w Belgii zdecydował się na przenosiny do Motoru Lublin, w barwach którego walczy o koronę króla strzelców i utrzymanie na najwyższym poziomie.