Balotelli w Liverpoolu już nie zagra, ale czy odejdzie?
Nie ma już miejsca dla Mario Balotellego w Liverpoolu. Włoski napastnik został przez Brendana Rodgersa odsunięty na boczny tor i nie ma co liczyć na grę w pierwszym zespole. Wyjściem dla piłkarza byłby transfer, jednak nie wiadomo, czy do takiego dojdzie podczas tego lata.
Nie ma już miejsca w Liverpoolu dla Mario Balotellego
Balotelli trafił na Anfield w lecie ubiegłego roku i bardzo szybko okazał się jednym z największych transferowych niewypałów w historii Liverpoolu. Włoch zawodził praktycznie w każdym meczu, w którym zagrał i nic dziwnego, że obecnie nie może liczyć na łaskawe spojrzenie Rodgersa.
Ten w lecie bardzo poważnie wzmocnił swój zespół i w dwóch pierwszych kolejkach Premier League odniósł dwa zwycięstwa. O Balotellim, Rodgers rozmawia raczej niechętnie, a jeśli już ktoś go o niego zapyta, to odpowiedź jest przeważnie taka sama – Włoch wie, jak wygląda jego sytuacja.
– Tu naprawdę nie ma już o czym mówić – powiedział menedżer The Reds. – Mario doskonale zdaje sobie sprawę z tego, gdzie się obecnie znajduje i jak wygląda jego sytuacja w klubie – dodał.
– Sprawa jest prosta. Jeśli po stronie Mario będzie wola i chęć gry w nowym sezonie, to w ciągu dwóch tygodni będzie on musiał znaleźć wyjście. W innym wypadku… no cóż, wszyscy wiedzą, w jakim miejscu się znajdują – zakończył Rodgers.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.