Choć przed meczem Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała gościom nikt nie daje większych szans nawet na remis, bramkarz Podbeskidzia nie skreśla swojego zespołu. – Nie gramy przecież z Barceloną – mówi Bąk.
– Wiele osób wokoło nie daje nam większych szans, ale my się z tym nie przejmujemy. Nie czujemy strachu przed Legią. Wiadomo, że przed meczem pojawi się lekki stres i duża mobilizacja. Tak jest przed każdym spotkaniem – podkreśla Mateusz Bąk.
– Gdybyśmy się bali rywala, to wówczas musielibyśmy zmienić zawód. Zostalibyśmy księgowymi i siedzielibyśmy za biurkiem, obawiając się Urzędu Skarbowego – dodaje.
– Na pewno trzeba uważać na Ljuboję czy Radovicia, jednak nie można odpuścić pozostały piłkarzy. Cały zespół jest bardzo mocy, ale jesteśmy w Polsce i gramy na tym samym poziomie rozgrywek. Nie będziemy mierzyć się przecież z Barceloną czy Milanem – zaznacza bramkarz Podbeskidzia.
Górnik Zabrze jest liderem, na podium znajdują się Jagiellonia Białystok i Wisła Płock, a w strefie spadkowej Widzew Łódź, Legia Warszawa i Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO BP Ekstraklasy.