Możliwe, że już latem będzie świadkami hitowego transferu. Hiszpańskie i angielskie media spekulują transfer Pierre-Emerick Aubameyanga do FC Barcelony.
Gabończyk latem stanie się bohaterem hitowego meczu? (Fot. Matthew Childs)
Temat przyszłości 30-letniego Gabończyka jest często poruszaną kwestią. Od momentu dołączenia do londyńskiego zespołu w styczniu 2018 roku nie podpisał nowej umowy. Aktualny kontrakt jest ważny do czerwca 2021 roku. Pojawiały się już pogłoski o rozmowach w kontekście nowej umowy, na mocy której zawodnik miałby inkasować nawet 200 tysięcy funtów tygodniowo. Fakty są takie, że obecny kontrakt kończy się za półtora roku i przyszłość zawodnika jest niejasna. Po darmowej stracie Aarona Ramseya i stosunkowo taniej sprzedaży Alexisa Sancheza Kanonierzy nie mogą sobie pozwolić na kolejne, łatwe straty zawodników ze względu na bilans strat i wydatków w budżecie.
Według informacji podanych przez El Chiringuito, FC Barcelona może wykorzystać sytuację i pokusić się o sprowadzenie Aubameyanga do swoich szeregów. Eksperci hiszpańskiego programu zaznaczają, że Duma Katalonii mogłaby przeprowadzić transakcję za stosunkowo nieduże pieniądze, biorąc pod uwagę wygasający kontrakt 30-latka. Możliwe, że w kontrakcie napastnika istnieje klauzula, która umożliwi mu bezproblemowe odejście z Londynu, jeśli Arsenal nie zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów.
Aubameyang miałby zająć miejsce Luisa Suareza i razem z Leo Messim i Antoine Griezmannem stanowić trzon ofensywy mistrza Hiszpanii. Już od pewnego czasu mówi się o odejściu Urugwajczyka, który nie prezentuje już poziomu sprzed kilku sezonów. Co prawda zdobył w obecnej kampanii łącznie osiem goli w 12 meczach, jednak jego współpraca z Leo Messim i pozostałymi zawodnikami Barçy straciła na jakości i nie jest tak miarodajna, jak kiedyś.
Maciej Łanczkowski, PiłkaNożna.pl. Źródło: El Chiringuito / TheSun
Oskar Pietuszewski poza kadrą Porto. Powrót jednak coraz bliżej!
Oskar Pietuszewski wciąż czeka na pierwszy występ w tym sezonie, ale jego powrót do gry jest coraz bliżej. 18-latek od kilku tygodni zmaga się z urazem mięśniowym, którego nabawił się jeszcze podczas przygotowań do rozgrywek.
Edward Iordanescu kompletnie nie poradził sobie w Legii Warszawa. Rumuński szkoleniowiec stracił pracę w klubie z Łazienkowskiej zaledwie po kilku miesiącach. Od tego czasu pozostaje bezrobotny. Niewykluczone, że w najbliższym czasie przejmie jednak kolejny klub, ponieważ zainteresowanie jego usługami przejawiać ma Dynamo Kijów.