Dynamo
wciąż pozostaje w grze o mistrzostwo Ukrainy. W niedzielnym meczu
28. kolejki ligowej zespół z Kijowa wygrał 4:1 z Weres Równe na
wyjeździe. W drużynie gości wystąpił Tomasz Kędziora.
Foto: Reuters
Niedzielne
spotkanie rozgrywane we Lwowie rozpoczęło się po myśli faworytów.
Dynamo potrzebowało niespełna kwadransa, aby wyjść na
prowadzenie: wynik meczu otworzył pomocnik Denys Garmash.
Na
kolejne gole trzeba było poczekać do drugiej połowy meczu. W 47.
minucie gry piłkę do bramki gospodarzy skierował Artem Besiedin,
który wykorzystał podanie Kędziory. Dla polskiego obrońcy to
trzecia asysta w lidze ukraińskiej w obecnym sezonie.
W
52. minucie Weres odrobiło część strat dzięki bramce
Brazylijczyka Julio Cesara. Honorowe trafienie to było jednak
wszystko, na co w tym spotkaniu mogli pozwolić sobie gospodarze.
Kilkadziesiąt
sekund po golu Cesara bramkę dla Dynama zdobył Besiedin. Już w
doliczonym czasie gry rezultat zmagań na 4:1 dla gości z Kijowa
ustalił rezerwowy Paragwajczyk Derlis Gonzalez.
Dynamo
pozostaje wiceliderem ligowej tabeli. Do prowadzącego Szachtara
Donieck ekipa ze stolicy Ukrainy traci obecnie trzy punkty.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.