Dinamo Zagrzeb wygrało w piątkowym meczu ligi chorwackiej z Osijekiem (2:1), a jednym z bohaterów spotkania był Damian Kądzior, który zapisał na swoim koncie decydujące podanie przy trafieniu jednego z kolegów.
Damian Kądzior coraz lepiej czuje się w Chorwacji (fot. Kamil Burzec)
Kądzior przeniósł się do Zagrzebia podczas letniej przerwy i po tym jak uporał się z problemami zdrowotnymi, a także wrócił do odpowiedniej formy fizycznej, zaczął regularnie pojawiać się na boisku. W meczu z Osijek, reprezentant Polski wyszedł w podstawowym składzie i od początku był jedną z wyróżniających się postaci Dinama.
Rozgrywający bardzo dobre zawody pomocnik, tuż przed przerwą miał kluczowy udział w akcji, po której gospodarze wyszli na prowadzenie. Kądzior dograł piłkę do Kevina Theophile, a ten dopełnił formalności i skierował piłkę do siatki.
Dla pomocnika Dinama była to druga asysta w sezonie, a jego zespół w drugie nadal przeważał, grał lepiej i stwarzał sobie okazje do podwyższenia wyniku.
Pod koniec spotkania gospodarze dobili rywala. W 86. minucie wynik ustalił Mislav Orsić i trzy punkty powędrowały na konto faworyta.
Osijek był jeszcze co prawda w stanie odpowiedzieć gola w doliczonym czasie gry, ale trafienie Dmytro Lepy okazało się jedynie honorowym i nie pomogło gościom w zdobyciu choćby punktu.
Gianni Infantino znalazł sojusznika. Niedawno był przez niego krytykowany
Prezydent Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej (AFC), szejk Salman bin Ibrahim Al Khalifa, zamierza poprzeć Gianniego Infantino, aktualnego szefa FIFA, w jego staraniach o kolejną kadencję.
Polacy dołączają do sztabu Dynama Kijów. Kędziorek buduje swój zespół
Maciej Kędziorek coraz mocniej zaznacza swoją pozycję w Dynamie Kijów. Ukraiński klub poinformował, że do sztabu polskiego szkoleniowca dołączyli jego rodacy, Grzegorz Wojtkowiak oraz Daniel Wojtasz.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.