Cierpliwość kibiców AS Saint-Etienne została dziś choć trochę wynagrodzona. Podopieczni Christophe’a Galtiera odnieśli pierwszą wygraną od prawie półtora miesiąca. Na Stade Geoffroy-Guichard poległ Montpellier HSC.
Les Verts zdecydowanie byli w kryzysie. Piłkarze z Saint-Etienne po raz ostatni w lidze wygrali 7 lutego. Wówczas byli znacznie lepsi od Bordeaux. Później – jak na potencjał drużyny – było fatalnie. Nic dziwnego, że ASSE zaczęło spadać w tabeli Ligue 1.
W sobotę gracze z Saint-Etienne na Stade Geoffroy-Guichard podejmowali Montpellier HSC. Jak przystało na porządnych gospodarzy, długo byli dla swoich gości bardzo łaskawi. Wątpliwe jednak, by taka postawa zadowalała kibiców Les Verts.
Piłkarze chyba wreszcie zrozumieli głos trybun. Kwadrans przed końcem padła pierwsza bramką sobotniego spotkania, a jej zdobywca był Nolan Roux. Później poszło już jak z płatka i goście wyjeżdżali z Saint-Etienne w bardzo złych humorach. W 80. minucie na 2:0 podwyższył Oussama Tannane, natomiast kilka chwil później wynik na 3:0 ustalił francuski pomocnik, Valentin Eyesseric.
Les Verts podskoczyli w tabeli na szóste miejsce. Ich sąsiedzi jednak w 31. kolejce nie wychodzili jeszcze na boisko.
Jakub Kiwior przedwcześnie zakończył poniedziałkowy mecz ligi portugalskiej ze Sportingiem CP. Obrońca FC Porto opuścił boisko w 63. minucie, z powodu kontuzji. Zmienił go Thiago Silva.
Jakub Moder odbudowuje formę po kontuzji pleców, przez którą stracił całą rundę jesienną. W spotkaniu z Utrechtem Polak po raz pierwszy w tym sezonie pojawił się w wyjściowym składzie i zanotował swój pierwszy punkt w klasyfikacji kanadyjskiej.