AS
Monaco odrobiło straty z pierwszego spotkania i wywalczyło awans do
ćwierćfinału Ligi Mistrzów! W rewanżowym meczu 1/8 finału
Champions League drużyna prowadzona przez trenera Leonardo Jardima
na swoim stadionie wygrała 3:1 z Manchesterem City.
Foto: Reuters / Eric Gaillard
Przed
rewanżowym starciem z Manchesterem City kibice AS Monaco nie mieli
zbyt wielu powodów do optymizmu. Żeby awansować do ćwierćfinału
Ligi Mistrzów, ich ulubieńcy musieli bowiem odrobić dwa gole
straty z pierwszego spotkania – 21 lutego w Anglii górą byli
gospodarze, którzy po niezwykle emocjonującym spektaklu zwyciężyli
5:3. Na dodatek do środowego meczu drużyna trenera Leonardo Jardima
przystępowała poważnie osłabiona: w kadrze zabrakło
kontuzjowanego Radamela Falcao oraz pauzującego za żółte kartki
Kamila Glika.
Mimo
niezbyt korzystnych okoliczności, gospodarze potyczki na Stadionie
Ludwika II przystąpili do gry pełni determinacji i wiary w sukces.
AS Monaco rozpoczęło ten mecz znakomicie: natychmiast przeszło do
ofensywy, kompletnie dominując nad The Citizens. Odważna taktyka
przyniosła wręcz błyskawiczny efekt, gdyż w ósmej minucie Kylian
Mbappe zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Zaledwie 18-letni
napastnik z bliskiej odległości skierował piłkę do bramki po
świetnym podaniu Bernardo Silvy.
Monaco
nie zamierzało zwalniać tempa i już po niespełna dwóch
kwadransach gry osiągnęło wynik, który dawał awans do 1/4
finału Champions League. Po raz kolejny zespół trenera Jardima
przeprowadził dynamiczną akcję lewą stroną boiska: Thomas Lemar
uruchomił na skrzydle Benjamina Mendy’ego, ten zauważył dobrze
ustawionego w polu karnym Fabinho, zaś Brazylijczyk nie zmarnował
doskonałej szansy i płaskim strzałem zmusił do kapitulacji
bramkarza Wilfredo Caballero.
W
drugiej połowie oglądaliśmy już zupełnie inny Manchester City.
Drużyna Pepa Guardioli przejęła inicjatywę, grając znacznie
lepiej niż przed przerwą. Swoją przewagę zespół gościu
udokumentował w 71. minucie rywalizacji, kiedy Leroy Sane z bliska
kopnął piłkę do pustej bramki, dobijając strzał Raheema
Sterlinga.
Gol
Sane sprawił, że w tamtym momencie to The Citizens byli jedną nogą
w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Ostatecznie jednak z awansu do
kolejnej rundy cieszyli się zawodnicy AS Monaco, a o losach dwumeczu
przesądziła sytuacja z 77. minuty.
Lemar
z rzutu wolnego na połowie City dośrodkował piłkę w pole karne.
W obrębie szesnastki gości Tiemoue Bakayoko uciekł obrońcom, po
czym precyzyjnym uderzeniem głową pokonał Caballero!
Już
do końca zawodów wynik na Stadionie Ludwika II nie uległ zmianie.
AS Monaco pokonało 3:1 Manchester City, odrabiając w ten sposób
straty z pierwszego spotkania. Francuski zespół awansował do
ćwierćfinału Champions League, zwyciężając w dwumeczu dzięki
golom strzelonym na wyjeździe (wynik dwumeczu to 6:6).
Burza po meczu Barcelony. UEFA ma podjąć radykalną decyzję
Nie milkną echa hitowego meczu Ligi Mistrzów. Atlético Madryt wygrało 2:0 z FC Barceloną na Camp Nou i jest o krok od awansu do półfinału. Jednak więcej niż o wyniku mówi się dziś o pracy sędziego.
Potężna kontrowersja w meczu Barcelony z Atletico. Sędziowie nie zauważyli ręki?
W drugiej połowie spotkania FC Barcelony z Atletico doszło do kuriozalnej sytuacji. Le Normand chwycił piłkę ręką po podaniu od swojego bramkarza. Żaden z sędziów nie zauważył tego zagrania.