Wilfried Zaha nie zostanie piłkarzem Arsenalu. Jak wynika z informacji „Sky Sports”, w północnym Londynie zrezygnowali ze starań o skrzydłowego Crystal Palace, ponieważ ten okazał się zbyt drogi.
Arsenal musi się spieszyć z finalizowaniem transferów (fot. Grzegorz Garbacik)
Kanonierzy od dłuższego czasu starali się wykupić piłkarza z Selhurst Park, jednak opór z drugiej strony był spory. Arsenal był skłonny zapłacić za Zahę 45 milionów funtów, a po odrzuceniu tej propozycji, chciał włączyć do transakcji jednego ze swoich zawodników. Jak się okazało, także ta oferta spotkała się z dość chłodnym przyjęciem ze strony szefów Palace.
Klub Iworyjczyka oczekuje za niego około 80 milionów funtów i już wiadomo, że Arsenal takiej kwoty nie wyłoży. Lokalne media uważają, że nieugięta postawa Crystal Palace sprawiła, że na Emirates Stadium zaczęto się rozglądać za innym skrzydłowym, a temat Zahy – przynajmniej na razie – został zamknięty.
Co więcej, Arsenal ma już podobno mieć gotowego następce. Ma nim zostać Everton, który jest do wykupienia z Gremio Porto Alegre już za około 40 milionów euro.
23-letni Brazylijczyk wywalczył wraz z kolegami z reprezentacji złoty medal podczas niedawnego turnieju Copa America. Swoje pierwsze piłkarskie szlify zdobywał właśnie w Gremio, a w trwającym obecnie sezonie wystąpił w trzynastu meczach, w których zdobył sześć goli i zapisał na swoim koncie jedną asystę.
Arsenal musi się spieszyć, ponieważ kluby w Anglii mogę dokonywać wzmocnień jedynie do startu nowego sezonu. Rozgrywki Premier League startują z kolei już 9 sierpnia.
OFICJALNIE: Manchester City uznany winnym! Premier League wydała komunikat
Premier League oficjalnie potwierdziła rozstrzygnięcie wieloletniej sprawy dotyczącej Manchesteru City. Niezależna komisja uznała klub za winny wszystkich zarzutów dotyczących poważnych naruszeń przepisów finansowych w okresie od sezonu 2009-10 do 2017-18.
Manchester City z nietypową karą? Takiej karencji jeszcze nie było
W Anglii trwa dyskusja nad możliwą karą dla Manchesteru City po tym, jak niezależna komisja miała uznać klub za winny zdecydowanej większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych. Jednym z pomysłów jest bardzo nietypowa sankcja rozłożona na kilka sezonów.