Już w najbliższą sobotę Arsenal zmierzy się z Wigan Athletic w półfinale Pucharu Anglii. Dla Kanonierów rozgrywki FA Cup są już ostatnią szansą na zdobycie trofeum w tym sezonie, jednak na Wyspach nie wszyscy wierzą w to, że podopieczni Arsene’a Wenger udźwigną rolę faworytów.
Szczęsny nie dopuszcza do siebie myśli o porażce w Pucharze Anglii
Dziennikarze przypominają, że w 2011 roku Arsenal był murowanym faworytem do wygrania Carling Cup, jednak w finale dość niespodziewanie przegrał z Birmingham City, które kilka miesięcy później spadło z ligi. Spory błąd w tamtym meczu popełnił Wojciech Szczęsny, który uważa, że wnioski z tego przykrego doświadczenia zostały wyciągnięte.
– Wiemy, że jesteśmy faworytami. Wiemy, że nasza pozycja jest bardzo mocna i jesteśmy już tylko dwa mecze od zwycięstwa w FA Cup – powiedział Szczęsny podczas rozmowy z Arsenal Player. – Zagramy na Wembley i dobrze rozumiemy jak ważny to moment dla całego klubu – dodał.
– Jesteśmy doświadczeni w takich bojach. Byliśmy już na Wembley w finale Pucharu Ligi Angielskiej. Dojrzeliśmy od pamiętnego meczu z Birmingham. Trzeba bowiem pamiętać, że wtedy ja, Jack Wilshere czy Aaron Ramsey mieliśmy po 18-19 lat – zakończył.
Nie wiadomo jednak, czy Szczęsny wystąpi w meczu z Wigan. Do tej pory w Pucharze Anglii bronił inny Polak, Łukasz Fabiański, który spisywał się bez zarzutu. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie na niego postawi Arsene Wenger.
Media: Viktor Gyokeres zadecydował! Szwed chce odejść
Viktor Gyokeres zamierza opuścić Arsenal. Szwed czuje się nieszczęśliwy z powodu braku szans od Mikela Artety i pojawiających się informacjach o możliwym przyjściu Juliana Alvareza.