Kepa Arrizabalaga nie zagrał w środowym meczu ligowym z Tottenhamem Hotspur. Jego Chelsea pokonała jednak lokalnego rywala i wróciła do walki o miejsce na podium Premier League. Młody bramkarz nie ma jednak powodów do zadowolenia, bo może się okazać, że zbyt prędko nie wrócił do pierwszego składu londyńczyków.
Kepa odsunięty na dłużej od składu Chelsea? (fot. Reuters)
Arrizabalaga został posadzony na ławce rezerwowych z powodu swojego zachowania podczas finału Pucharu Ligi, kiedy to odmówił zejścia z boiska, czym wprowadził swojego menedżera w prawdziwą furię. Maurizio Sarri próbował go co prawda tłumaczyć, ale jego słowa o „nieporozumieniu” zbiegły się również z karą finansową dla zawodnika w postaci 195 tysięcy funtów, a także jego absencją w trakcie bardzo ważnych derbów.
Lokalne media nie mają wątpliwości, że Sarri postąpił słusznie. Gdyby Włoch nie wyciągnął konsekwencji, byłoby to równoznaczne z wywieszeniem białej flagi i utratą szatni, a na to nie mógł on sobie pozwolić w newralgicznym momencie sezonu.
Zasadniczym pytaniem w tej kwestii jest to, czy Arrizabalaga został odsunięty od gry tylko na mecz z Tottenhamem, czy czeka go dłuższa przerwa? W angielskiej prasie pojawiło się w tej sprawie mnóstwo doniesień i nie można wykluczyć, że zmiana w bramce może się rozciągnąć na kolejne spotkania.
Do składu Chelsea wskoczył doświadczony Willy Caballero (tan sam którego Sarri chciał wprowadzić w finale na Wembley, by bronił podczas rzutów karnych), który w meczu ze „Spurs” zachował czyste konto. Warto jednak dodać, że nie było to zbyt trudne zadanie, ponieważ rywal nie oddał na jego bramkę ani jednego celnego strzału.
Kepa Arrizabalaga wystąpił już w tym sezonie w 37 spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało mu się zachować siedemnaście czystych kont.
Asysta bramkarza w Premier League! Wpadka drużyny Matty’ego Casha [WIDEO]
Aston Villa tylko zremisowała 2:2 z Burnley i nie wykorzystała kolejnej szansy na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League. Asystę przy jednej z bramek zanotował bramkarz Emiliano Martinez.