Bayer Leverkusen praktycznie cały mecz z Schalke grał w przewadze, ale trzy punkty zapewnił sobie dopiero tuż przed końcem. Męczarnie Aptekarzy zakończył Stefan Kiessling.
Stefan Kiessling trafił w końcówce do siatki
Spotkanie zapowiadane było jako jedno z najciekawszych w 14. serii gier. Problem jednak w tym, że obie ekipy w tym sezonie nie spisują się na miarę oczekiwań. Mimo wszystko lepiej ostatnio prezentowali się gracze z Gelsenkirchen. W listopadzie zdobyli dziewięć punktów, zwyciężając wszystkie mecze. I właśnie w dużej mierze dzięki tym oczkom sąsiadowali w tabeli z Aptekarzami.
Początek niedzielnego starcia był dla Koenigsblauen fatalny. Błąd przy wycofaniu piłki popełnił Sead Kolasinac. Piłkę przejął Chicharito, wychodząc na czystą pozycję. Naldo lekko trącił go ręką, a napastnik Bayeru się przewrócił. Sędzia musiał pokazać stoperowi Schalke czerwoną kartką.
Gospodarze mieli przed sobą wizję gry w osłabieniu. Nie może dziwić, że tuż po stracie Naldo zdecydowali się zbytnio nie angażować w poczynania ofensywne. Szybko jednak obraz gry wyraźnie się wyrównał.
Co dziwne, zawodnicy Aptekarzy długo nie byli w stanie wykorzystać gry w przewadze. Przyjezdni nie potrafili zaskoczyć osłabionej ekipy z Gelsenkirchen. Grali zbyt wolno i przewidywalnie, choć mogli sobie pozwolić na więcej.
Tuż po przerwie trener Bayeru przeprowadził dwie zmiany. Na boisku pojawili się Władłen Jurczenko i Kai Haverz, a po kwadransie dołączył do nich także Aleksandar Dragović. O wygranej trudno jednak myśleć, gdy do końcówki oddaje się zaledwie jeden celny strzał na bramkę, grając w dodatku w przewadze.
Wydawało się, że do ostatniego gwizdka kibice nie zobaczą już gola. Jednak minutę przed zakończeniem dośrodkowanie Hakana Calhanoglu wykończył strzałem głową Kiessling. Dzięki tej bramce Bayer awansował na ósme miejsce w tabeli Bundesligi.
Bayern rusza po potrójną koronę! Bawarczycy w finale Pucharu Niemiec
Kilka dni temu Bayern Monachium dopiął swego w Bundeslidze. W Lidze Mistrzów wciąż ma szanse na puchar, a teraz mistrzowie awansowali do finału Pucharu Niemiec.
Jakub Kamiński na stałe w FC Koln? Są nowe informacje niemieckich mediów
Sezon 2025/26 Jakub Kamiński spędzony na wypożyczeniu z Wolfsburga do FC Koln. Polak radzi sobie na tyle dobrze w zespole z Kolonii, że ten myśli o jego wykupie definitywnym.