Anglicy to niezwykle dumny naród, który bardzo sobie ceni swoją tradycję i kulturę. Na chwilę zapomniał o tym Wayne Rooney, którego bardzo szybko do pionu postawił Roy Hodgson.
Selekcjonerowi Synów Albionu nie spodobało się, że Rooney nie śpiewał hymnu przed meczem z Ukrainą, który zapewnił Anglii awans do ćwierćfinału EURO. Zdaniem Hodgsona wszyscy piłkarze, którzy reprezentują kraj muszą dawać dobry przykład, a śpiewanie hymnu należy do ich obowiązków.
– Kilku przedstawicieli Football Association doszło do wniosku, że piłkarze powinni śpiewać hymn. Podobne zdanie na ten temat miał Roy Hodgson, który odbył ze swoimi podopiecznymi rozmowę – donosi „The Sun”.
To dla nas bardzo wielki rok. Obchodzimy jubileusz Królowej Elżbiety II i organizujemy Igrzyska Olimpijskie. Dobrze, by piłkarze odegrali w tym wszystkim swoją rolę – powiedział jeden z informatorów angielskiej bulwarówki.