Jeszcze kilka miesięcy temu Wolverhampton Wanderers broniło się przed spadkiem z Premier League. Po dwóch meczach nowego sezonu popularne „Wilki” zasiadają w fotelu lidera tabeli i z góry spoglądają na resztę stawki. W niedzielę piłkarze Micka McCarthy’ego pokonali na własnym stadionie Fulham FC 2:0.
Pierwszego gola dla gospodarzy zdobył w tym meczu Kevin Doyle, który wykorzystał dośrodkowanie Matthew Jarvisa. Goście nie zdołali się jeszcze otrząsnąć po stracie gola a już przegrywali 0:2. Tym razem na listę strzelców wpisał się sam Jarvis, któremu asystował Steven Fletcher. Po dwóch tak mocnych ciosach piłkarze Fulham FC nie zdołali się już podnieść i w drugiej części spotkania nie nawiązali z Wolverhampton skutecznej walki.
Punktami podzieliły się ekipy Norwich City i Stoke City. Beniaminek Premier League bardzo długo prowadził w tym meczu. W 37. minucie bramkę dla gospodarzy zdobył bowiem Ritchie De Laet. Losy spotkania mogły odmienić się w 62. minucie kiedy to z boiska za faul w polu karnym wyrzucony został Leon Barnett. Jonathan Walters nie wykorzystał jednak rzutu karnego i Norwich zachowało skromne prowadzenie.
W trzeciej doliczonej minucie gry ekipę Stoke uratował Kenwyne Jones, który głową wpakował piłkę do bramki rywali. Kilka chwil później arbiter zakończył zawody.