O tym, że Thierry Henry może stawić się w szatni londyńskiego zespołu, mówiło się już od dawna. W piątek klub z The Emirates potwierdził podpisanie krótkoterminowej umowy z francuską legendą!
Legendą, bo Henry wciąż pozostaje najlepszym strzelcem w historii Kanonierów. Jeszcze niedawno ciężko było przypuszczać, że Francuz będzie miał okazję poprawić wspaniałe osiągnięcie. A jednak – szefostwo Arsenalu mając na uwadze fakt, że przez Puchar Narodów Afryki zespół zostanie poważnie osłabiony (do Gabonu i Gwinei Równikowej udadzą się Marouane Chamakh i Gervinho), postanowiło wzmocnić formację ofensywną.
Nie ma żadnych wątpliwości, że przejście francuskiego napastnika z New York Red Bulls do Arsenalu pozostanie jedną z najgorętszych wiadomości trwającego zimowego okienka transferowego na Wyspach.
Piłkarz podpisał z Arsenalem umowę na dwa miesiące. Po tym czasie wróci do Stanów Zjednoczonych, gdzie 10 marca rozpocznie walkę w MLS.
Przypomnijmy tylko, że Henry w Arsenalu występował w latach 1999 – 2007. W tym czasie znakomity napastnik zdobył 226 goli w 370 meczach.