W jedynym piątkowym spotkaniu Premier League zobaczymy dwie drużyny, które przeżywają fatalny okres. Liverpool FC podejmować będzie Newcastle United.
Kibice obydwu zespołów liczą na przełamanie, które pozwoli im zapomnieć o ostatnich spotkaniach. Liverpool FC spisywał się nieco lepiej od piątkowego rywala. The Reds w ostatnich sześciu meczach zainkasowali dziewięć punktów. W tym samym czasie Sroki do swojego dorobku dopisały zaledwie pięć „oczek”.
Piątkowe starcie jest pełne podtekstów. Na pierwszy plan wysuwają się Kenny Dalglish oraz Andy Carroll. Dla menedżera The Reds ostatnie dni są wyjątkowe. Najpierw Dalglish poprowadził Liverpool FC do remisu w meczu z Blackburn Rovers, w którym pracował w latach 1991-95. Teraz przyszedł czas na konfrontację z kolejnym byłym pracodawcą. Ekipę Srok szkocki menedżer prowadził w latach 1997-98. Trzeba dodać, że czynił to z bardzo mizernym skutkiem.
Kibice na Anfield Road z uwagą będą obserwować przede wszystkim grę Andy’ego Carrolla. 22-letni napastnik w styczniu tego roku opuścił po kilku latach Newcastle United i podpisał 5,5 letni kontrakt z Liverpoolem. The Reds za młodego snajpera musieli zapłacić aż 35 milionów funtów. Na razie ta inwestycja to strzał w kolano działaczy LFC. Carroll w obecnym sezonie zdobył zaledwie dwie bramki w ligowych potyczkach.
W meczu ze Srokami Carroll na pewno wybiegnie w pierwszym składzie. Dalglish będzie musiał postawić na młodego snajpera, gdyż zawieszony jest niesforny Luis Suarez. – Nie sądzę, aby brak wiary we własne umiejętności był problemem Andy’ego. On nie jest szczęśliwy z tego powodu, że media tak bardzo interesują się jego osobą. Według nas on świetnie odnalazł się w nowych warunkach – powiedział menedżer The Reds, który stara się zdjąć presję ze swojego podopiecznego.
Liverpool FC jest absolutnym faworytem piątkowego spotkania. Newcastle United nie wygrało w lidze na Anfield od 1994 roku. Ponadto na gospodarzy motywująco powinien wpłynąć fakt, że do składu prawdopodobnie wróci kapitan – Steven Gerrard.
Topnieje przewaga Arsenalu! Oto tabela Premier League
Arsenal przegrał 2:3 z Manchesterem United, a Manchester City i Aston Villa wygrały swoje spotkania. Po tych wynikach na szczycie tabeli Premier League jest jeszcze większy ścisk.