Anglia uciekła katu spod topora! Harry Kane bohaterem
Anglia kolejnym zespołem w 1/8 finału tegorocznych mistrzostw świata. Dzisiaj wyeliminowali DR Konga.
Anglicy rzecz jasna byli zdecydowanym faworytem tego spotkania! Synowie Albionu wygrali swoją grupę w pierwszym etapie mundialu, a Kongo ledwo wyszko z trzeciego miejsca po wygranej z Uzbekistanem w ostatniej kolejce.
Zdecydowanie lepiej dzisiejsze spotkanie na stadionie w San Francisco (to ostatni mecz turnieju na tym stadionie) rozpoczęli jednak zawodnicy z Afryki. Dość powiedzieć, że już w 6. minucie zdołali wyjść na prowadzenie.
Kongo świetnie wykorzystało błąd przeciwników i gola na 1:0 strzelił Brian Cipenga. Jego koledzy korzystny wynik zdołali utrzymać jednak tylko do 75. minuty rywalizacji. Wówczas do wyrównania doprowadził Harry Kane.
To nie było jednak ostatnie słowo gwiazdy Bayernu Monachium. W 86. minucie popisała się pięknym trafieniem na 2:1 i zapewniła Synom Albionu awans do kolejnego etapu. W nim zmierzy się z kadrą Meksyku.
Kosmiczna seria Haalanda została przerwana. Dwa lata regularności
Erling Haaland nie pomógł swojej reprezentacji w ćwierćfinale mistrzostw świata, nie trafił do siatki i Norwegia przegrała z Anglią 1:2. Tym samym norweski snajper zakończył swoją niesamowitą serię strzelecką.