Rozgrywki ligowe w Anglii wchodzą w decydującą fazę. W boju o mistrzostwo liczą się tylko drużyny z Manchesteru, lecz Czerwone Diabły są w lepszej sytuacji na długim finiszu. Zobacz aktualną sytuację w Premier League – KLIKNIJ!
30. kolejka Premier League rozpocznie się od meczu na szczycie. Sąsiadujący w tabeli Chelsea i Tottenham gonią inny zespół z Londynu – będący na trzecim miejscu Arsenal. Mniejszą stratę do Kanonierów mają podopieczni Harry’ego Redknappa, jednak słaba forma Kogutów w ostatnich spotkaniach stawia w roli faworytów Chelsea. Spursi nie zaznali ligowego zwycięstwa od ponad pięciu tygodni, kiedy w pokonanym polu zostawili Newcastle. Natomiast ekipa ze Stamford Bridge jest w coraz lepszej dyspozycji. Mimo porażki w ostatnim szlagierze z Manchesterem City, piłkarze Roberto di Matteo powinni spokojnie sobie poradzić w małych derbach Londynu.
Piłkarze Arsene’a Wengera mają więc szansę odskoczyć Tottenhamowi, zwłaszcza że zagrają na własnym stadionie z zaskakująco słabą w tym sezonie Aston Villą. Jeżeli Arsenal upora się w sobotę z ligowym średniakiem, będzie to już siódme zwycięstwo z rzędu The Gunners i kolejny krok w stronę bezpośredniego awansu do Ligi Mistrzów.
Od starcia z Kanonierami nie mogą się odnaleźć zawodnicy Liverpool FC. The Reds przegrali cztery z pięciu ostatnich meczów i do miejsca premiującego awansem do Ligi Europy brakuje im 5 punktów. W sobotnie popołudnie podopiecznych Kenny’ego Dalglisha czeka konfrontacja z przedostatnim Wigan, zatem będzie to dla nich doskonała okazja aby wreszcie wrócić na zwycięską drogę.
Również w sobotę szansę powrotu na fotel lidera, co najmniej na dwa dni, będzie miał Manchester City. Obywatele po serii słabych występów pokonali na własnym boisku Chelsea, dzięki czemu wciąż poważnie liczą się w walce o angielski czempionat. Aby jednak zwycięstwo z The Blues nie poszło na marne, podopieczni Roberto Manciniego muszą uporać się w wyjazdowym spotkaniu z nieobliczalnym Stoke. Włoski menadżer po raz drugi desygnuje do gry Carlosa Teveza, z którym był skonfliktowany przez około pół roku. Obaj panowie w końcu doszli do porozumienia, co argentyński snajper potwierdził asystą przy golu Samira Nasriego w potyczce z Chelsea. W spotkaniu ze Stoke Tevez znowu zacznie mecz na ławce rezerwowych, ale może dostatnie szansę zaprezentowania swojej przydatności drużynie w większym wymiarze czasowym? Odpowiedź już w sobotę o 18:30.
W jedynym niedzielnym meczu West Bromwich Albion podejmie Newcastle United. Teoretycznie faworytem tego spotkania powinni być goście, jednak w świetle ostatnich występów piłkarze Roya Hodgsona będą mieli większe szanse na zwycięstwo. W dwóch wcześniejszych meczach u siebie WBA odprawił z kwitkiem Chelsea i Sunderland (ten drugi zespół w stosunku 4:0!), więc Sroki nie będą miały łatwego zadania na The Hawthorns. Tym bardziej, że ekipa Alana Pardew w ostatnim czasie poniosła wyjazdowe porażki z Arsenalem (1:2) i Tottenhamem (0:5).
Tylko jeden mecz zostanie rozegrany w poniedziałek. Manchester United zmierzy się w Teatrze Marzeń z Fulham. Goście przegrali dwa ostatnie spotkania, a na dodatek 25 z 36 punktów jakie mają na koncie, zdobyli na własnym boisku, trudno więc przypuszczać żeby swój wyjazdowy dorobek powiększyli na Old Trafford. W tej konfrontacji zdecydowanym faworytem są piłkarze sir Alexa Fergusona.
Sobota, 24. marca
Chelsea Londyn – Tottenham Hotspur Typ PilkaNozna.pl: 1
Bolton Wanderers – Blackburn Rovers Typ PilkaNozna.pl: X
Sunderland – Queens Park Rangers Typ PilkaNozna.pl: 1
Norwich City – Wolverhampton Wanderers Typ PilkaNozna.pl: X
Arsenal Londyn – Aston Villa Typ PilkaNozna.pl: 1
Swansea – Everton Typ PilkaNozna.pl: 1
Liverpool FC – Wigan Athletic Typ PilkaNozna.pl: 1
Stoke City – Manchester City Typ PilkaNozna.pl: 2
Niedziela, 25 marca
West Bromwich Albion – Newcastle United Typ PilkaNozna.pl: 1
Poniedziałek, 26 marca
Manchester United – Fulham Londyn Typ PilkaNozna.pl: 1
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.