Piłkarze Manchesteru United odpowiedzieli w najlepszy z możliwych sposobów na swój środowy blamaż w Lidze Mistrzów. Podopieczni Sir Aleksa Fergusona rozgromili na Old Trafford Wolverhampton Wanderers 4:1 i udowodnili, że pogłoski o śmierci „Czerwonych Diabłów” były mocno przesadzone.
Mistrzowie Anglii podeszli do tego meczu niezwykle zmotywowani i już na samym początku zaznaczyli swoją przewagę. W 17. minucie gospodarzy na prowadzenie wyprowadził Nani, a kilka chwil później na 2:0 podwyższył Wayne Rooney. Anglik po tym jak UEFA zmniejszyła jego zawieszenie, dostał niesamowitego wiatru w żagle i podczas sobotniego popołudnia raz jeszcze wpakował piłkę do siatki rywali. Kolejne trafienie dorzucił także Nani i trzy punkty pozostały na Old Trafford. Gości stał było jedynie na honorowego gola, autorstwa Stevena Fletchera.
Niezwykle cenne zwycięstwo odniósł Arsenal. „Kanonierzy”, którzy świętowali 125-lecie powstania klubu, ograli na swoim boisku Everton 1:0. Jedynego gola dla podopiecznych Arsene’a Wengera strzelił Robin van Persie. Holender wykorzystał świetne podanie od Alexa Songa i fenomenalnym uderzeniem z powietrza pokonał Tima Howarda. Cały mecz w barwach Arsenalu rozegrał Wojciech Szczęsny.
Trzy „oczka” na swoje konto dopisał także Liverpool, który dzięki bramce Luisa Suareza pokonał na Anfield Queens Park Rangers 1:0.
W sobotnie popołudnie zwycięstwa odnosiły także ekipy Swansea City, Norwich City, Aston Villi i Wigan Athletic.
Topnieje przewaga Arsenalu! Oto tabela Premier League
Arsenal przegrał 2:3 z Manchesterem United, a Manchester City i Aston Villa wygrały swoje spotkania. Po tych wynikach na szczycie tabeli Premier League jest jeszcze większy ścisk.