Wielki szlagier meczów towarzyskich podprowadzających po finały Euro 2016 dla Anglików. Synowie Albionu pokonali przed własną publicznością Portugalczyków (1:0).
Anglia wygrała, ale kibice nie mogą być do końca usatysfakcjonowani (foto: G.Wajda)
Starcia Anglików i Portugalczyków mają swoją długą tradycję i od lat elektryzują kibiców na całym świecie. Podobnie było w czwartkowy wieczór i to nawet jeśli weźmiemy poprawkę na towarzyski charakter meczu. Obie drużyny znajdują się bowiem w przededniu finałów mistrzostw Europy, podczas których mogą odegrać niebagatelną rolę.
Mecz od początku toczył się w niezłym tempie, jednak jednym i drugim brakowało klarownych okazji do otworzenia wyniku. Groźnie na bramkę Portugalczyków uderzał Kyle Walker, jednak jego strzał z dystansu nieznacznie minął lewy słupek bramki strzeżonej przez Rui Patricio. Próbował również Harry Kane, jednak jego płaskie uderzenie zostało zatrzymane przez bramkarza.
Moment zwrotnym dla całego spotkania była 35. minuta, kiedy to sędzia był zmuszony do wyrzucenia z boiska Bruno Alvesa. Rosły obrońca Portugalii w stylu kung-fu zaatakował Kane’a i przejechał mu korkami po głowie. Tak nieodpowiedzialne zachowanie musiało zostać przez arbitra „nagrodzone” czerwonym kartonikiem i Portugalczycy musieli grać w liczebnym osłabieniu.
Don’t call it a friendly! Bruno Alves shown a red card and sent off after this high boot to Harry Kane’s head. https://t.co/OwXS6c8TSi
Anglicy próbowali wykorzystać przewagę, jednak nie mieli podczas tego wieczoru zbyt wielu argumentów. Szalę zwycięstwa udało im się przechylić na swoją korzyść dopiero w 85. minucie, kiedy to Raheem Sterling dośrodkował w pole karne przeciwnika, a wszystko celnym strzałem głową wykończył Chris Smalling. Pomimo zwycięstwa, kibice gospodarzy nie mogą mieć zbyt wielu powodów do zadowolenia. Podopieczni Roya Hodgsona zagrali bowiem słabo i przez blisko godzinę nie potrafili zdominować osłabionego rywala.
Co za debiut Halla! Gol i asysta w premierowym spotkaniu dla USA [WIDEO]
Julian Hall zaczął strzelanie dla reprezentacji Stanów Zjednoczonych. 18-latek mimo spędzonych zaledwie 28. minut na boisku zdołał wpisać się na listę strzelców oraz zaliczyć asystę w wygranym spotkaniu 4:1 z Peru.
Wysoka wycena Pietuszewskiego! Polak w ścisłej światowej czołówce
Oskar Pietuszewski znalazł się bardzo wysoko w najnowszym zestawieniu CIES Football Observatory. 18-letni zawodnik FC Porto jest obecnie jednym z najbardziej wartościowych zawodników spoza lig TOP5!