Po krótkiej przerwie na mecze reprezentacji, jak bumerang powraca temat konfliktów w Chelsea Londyn. Jak wiadomo, część drużyny nie jest w stanie znaleźć wspólnego języka z Andre Villasem-Boasem.
No, ale część, przeważnie ta posługująca się językiem portugalskim potrafi. Głos zabrał więc Brazylijczyk David Luiz: – Nikt nie powinien mieć ojca czy syna w klubie piłkarskim – powiedział. – Nikt nie powinien cieszyć się specjalnym przywilejami. Lampard powinien po prostu słuchać i wykonywać polecenia trenera.
– Żaden piłkarz nie powinien zapominać, że jest tylko zatrudniony przez klub. Andre to trener z wielkim potencjałem, świetny człowiek, przyszłość w Chelsea należy do niego – kontynuował.
Roman Abramowicz takiej pewności już nie ma. Niemniej jak widać, każdy sobie rzepkę skrobie.