Jeszcze do niedawna wydawało się, że nowym klubem Edinsona Cavaniego zostanie Atletico Madryt. Jak się jednak okazało, szyki Los Rojiblancos mogą pokrzyżować klubu z Anglii.
Doświadczony urugwajski napastnik ma jeszcze niespełna pół roku do końca swojej umowy z Paris Saint-Germain, ale jego rola w drużynie mistrza Francji jest obecnie marginalna i dlatego chciałby odejść już w styczniu. Hiszpańskie media informowały o tym, że Cavani porozumiał się już z Atletico w sprawie warunków kontraktu indywidualnego.
Kością niezgody przy ewentualnym zimowym transferze miała więc być jedynie kwota odstępnego, ale jak donosi „L’Equipe”, do gry dość niespodziewanie włączyły się wspomnianego kluby z Premier League.
Chrapkę na skorzystanie z usług napastnika mają Manchester United i Chelsea, jednak sam zainteresowany nie zamierza się w tym wypadku spieszyć z podjęciem ewentualnych rozmów – o ile oczywiście finalnie nie przejdzie w styczniu do Madrytu. Powód? Rzecz jasna Liga Mistrzów, o którą angielscy giganci wciąż muszą walczyć i nie jest pewne, że w niej zagrają w kolejnym sezonie.
Jeśli zaś chodzi o Urugwajczyka, to ten dał swojemu agentowi jasno do zrozumienia, że interesuje go wyłącznie gra w klubie, który zakwalifikuje się do następnej edycji Champions League.
32-latek, który jest związany z PSG od 2013 roku, w tym sezonie wystąpił w zaledwie jedenastu spotkaniach na wszystkich frontach. W tym czasie udało mu się strzelić trzy gole.
Były piłkarz Legii doceniony w Blackburn! Kibice wybrali go najlepszym graczem sezonu
Ryoya Morishita ewidentnie odnalazł swoje miejsce na ziemi. Po transferze do Anglii Japończyk spisywał się na tyle dobrze, że kibice Rovers wybrali go graczem sezonu.
Tytuł wraca do Porto! Polskie trio wygrało ligę portugalską
Dzięki wygranej 1:0 po bramce Jana Bednarka z 41. minuty, FC Porto oficjalnie zostało mistrzem Portugalii. Dla Smoków to powrót na tron po czterech latach.
Bednarek z golem dla Porto! Mistrzostwo coraz bliżej [WIDEO]
Reprezentant Polski zdobył bramkę w 40. minucie po asyście Gabriego Veigi. Po stałym fragmencie i bramce obrońcy Porto jest o krok od mistrzostwa Portugalii.