Trwa bardzo ciekawa, 10.kolejka ligowa na angielskich boiskach. Najpierw Manchester United bez problemów pokonał Arsenal, a później punkty straciły inne londyńskie ekipy – Tottenham oraz Chelsea.
The Blues grali w sobotę na ciężkim terenie w Swansea. Gospodarze to na tę chwilę ligowy średniak, ale od zawsze znany z tego, że u siebie dyktuje rywalom bardzo ciężkie warunki. Nie inaczej było teraz – Chelsea nie miała żadnej taryfy ukgowej. Piłkarze z Londynu prowadzili wprawdzie od 61.minuty po bramce Mosesa, ale tuż przed ostatnim gwizdkiem wyrównał Hernandez.
Chelsea straciła więc dwa cenne punkty, przez co jest w tabeli jeden punkt za Manchesterem United.
Jeszcze słabiej zaprezentował się Tottenham, ktory przegrał u siebie 0:1 z Wigan Athletic. Gola na wagę trzech punktów zdobył dla gości Watson. Tottenham jest aktualnie piąty w tabeli.
Mohamed Salah o sobie przypomniał. Liverpool z pewnym triumfem nad Fulham
Liverpool po przegranej 0:2 z Paris Saint-Germain potrzebował odbudowania przed rewanżem u siebie. Udało mu się zbudować morale dzisiejszym triumfem przeciwko Fulham.