Anglia bardzo blisko awansu na Euro 2016. Wygrana ze Słowenią
W kapitalnej dyspozycji w trwających eliminacjach do Euro 2016 znajdują się piłkarze reprezentacji Anglii. Po bardzo ciężkim spotkaniu dzisiaj Synowie Albionu wygrali ze Słowenią.
Do dzisiejszego wyjazdowego spotkania ze Słowenią reprezentacja Anglii przystępowała z kompletem zwycięstw na swoim koncie. Synowie Albionu zgromadzili piętnaście „oczek” i mogli pochwalić się świetnym bilansem bramkowym 15:1.
Jednak jasne było to, że dzisiejszy rywal będzie dla Anglii wymagający. Słowenia walczy o pozycję wicelidera ze Szwajcarią i musi regularnie punktować.
W pierwszej części gry reprezentacja Anglii miała swoje okazje, ale nie zamieniła ich na gole. Słoweńcy za to byli znacznie bardziej skuteczni i wyszli na prowadzenie w 37. minucie. Wówczas Milivoje Novaković wykorzystał bardzo dobre podanie i wykorzystał sytuację sam na sam z Joe Hartem.
Na wyrównanie musieliśmy zaczekać aż do 57. minuty. Wówczas świetne uderzenie z dystansu oddał Jack Wilshere i bramkarz gospodarzy nie miał żadnych szans. W 74. minucie ponownie Wilshere wpisał się na listę strzelców.
Jednak to nie był koniec emocji i Słowenia dążyła do wyrównania. Cel udało się osiągnąć w 84. minucie, kiedy po dośrodkowaniu z lewego skrzydła świetne uderzenie głową oddał Nejc Pecnik. Odpowiedź reprezentacji Anglii była natychmiastowa. Zaledwie po dwóch minutach Wayne Rooney z zimną krwią wykorzystał sytuację sam na sam i zapewnił przyjezdnym zwycięstwo.
Po sześciu kolejkach reprezentacja Anglii ma na swoim koncie osiemnaście punktów i jest już jedną nogą na Euro 2016.
Tuchel zaskoczył powołaniami. Po raz kolejny brakuje gwiazdora
Thomas Tuchel ogłosił powołania na Ligę Narodów. W reprezentacji Anglii po raz kolejny zabraknie gwiazdora Manchesteru City. Kogo zobaczymy w kadrze Anglików?
Reprezentacja Polski straci potencjalnego reprezentanta? Otrzymał powołanie
Julian Zakrzewski Hall był piłkarzem przymierzanym do reprezentacji Polski ze względu na swoje korzenie. Coraz bardziej prawdopodobne staje się to, że nie będzie mu dane zagrać w biało-czerwonych barwach.