Angielskie media po derbach: Bohater RVP, winny Mancini, totalna demolka
Dramat, krew, pot, łzy i szał radości – derby Manchesteru sprostały mianu najważniejszej chwili rozgrywek Premier League. Angielskie gazety ślą w poniedziałek peany na cześć bohatera Robina van Persiego. Znalazły też kozłów ofiarnych w osobie Mario Balotelliego i bezmyślnego kibola, który ranił monetą Rio Ferdinanda.
– Mancini zapłacił cenę za odpuszczenie RVP, który rozstrzyga derby – pisze w nagłówku Daily Mail. Holender miał swego czasu poważną ofertę przeprowadzki na Etihad Stadium, ale ostatecznie podpisał kontrakt w drugim klubie z Manchesteru. Dziennikarz Martin Samuel zwraca uwagę na fakt, że w niedzielę stało się to, czego menedżer Manchesteru City mógł się obawiać od pierwszego pojawienia się van Persiego na Old Trafford. Jego zdaniem letni nabytek United oddzielił nowy klub od reszty stawki.
Daily Mirror podkreśla, iż Czerwone Diabły zakończyły dwuletnią, 37-meczową serię City bez porażki u siebie. Dzięki temu przewaga w tabeli zwiększyła się już do sześciu punktów. – Czas pokaże, jaki efekt psychologiczny wywrze to na Roberto Mancinim i jego strapionych piłkarzach City w kontekście obrony tytułu mistrzowskiego – czytamy w Mirror. Gazeta określiła mecz mianem „derbów demolki”.
The Guardian porównuje zażartą rywalizację do napiętych pojedynków Manchesteru United z Arsenalem z poprzedniej dekady. Dziennik, poza pochwałami van Persiego, skupia uwagę na pobocznych wątkach. – Mylnie nieuznany gol Ashley’a Younga, kontrowersje sędziowskie, kolejna uraza Mario Balotelliego i kibic aresztowany pod zarzutami rasistowskich wyzwisk – wylicza Guardian. Podobny zabieg stosuje The Independent. – Och, derby Manchesteru. Potrzeba tylu odpowiedzi. Rzucone monety, rozlana krew, podpuszczeni fani i wtargnięcia na boisko. Nie udawajmy jednak, że nie cieszyły nas odbiory na ostatnią chwilę, strzelane gole i twarde słowa wymienione podczas nowego, wielkiego meczu w angielskim futbolu – streszcza Independent.
Na kluczowych postaciach meczu skupia się Daily Telegraph. – Drugi gol Rooneya był jego 150 bramką w Premier League. Ten rekord biją jedynie Thierry Henry, Alan Shearer, Robbie Fowler, Andy Cole i Frank Lampard – zauważa w sprawozdaniu Henry Winter. Reporter Telegrapha dostrzega również różnicę, jaką zrobiła zmiana Balotelliego na Carlosa Teveza. – Mancini okazał się winnym, bo zdecydował się zacząć z Balotellim. Agent piłkarza stwierdził, że jest on warty tyle samo co Mona Lisa, ale Balotelli częściej przypominał martwą naturę – artystycznie porównuje angielski dziennikarz.
Lokalny Manchester Evening cytuje wypowiedzi menedżera City na temat swojego niesfornego rodaka. – Kocham Mario, ale on musi zacząć myśleć o swojej pracy – zauważa Mancini. – Nie można zrozumieć jak piłkarz z umiejętnościami Mario wyrzuca to wszystko przez okno. Widziałem wielu zawodników z fantastycznymi zdolnościami, którzy do niczego nie doszli. Nie chcę, aby Mario skończył jak oni.
Gwiazda Chelsea ucina spekulacje. „Wszyscy lubimy plotki”
Wedle angielskich mediów, Cole Palmer ma być niezadowolony z życia w Londynie i chce wrócić do Manchesteru. Pomocnik Chelsea stanowczo zaprzeczył jednak tym doniesieniom.
Menedżer Arsenalu przestrzega przed euforią. „To nic nie znaczy”
Po pewnym zwycięstwie z Sunderlandem AFC, Arsenal FC prowadzi w tabeli Premier League już z dziewięciopunktową przewagą. Menedżer "Kanonierów", Mikel Arteta przestrzega jednak kibiców przed przesadnym optymizmem.
Fernandes wskazał autora sukcesów MU. „Wie, co to znaczy”
Zwycięstwo z Tottenhamem Hotspur było już czwartym z rzędu Manchesteru United pod wodzą tymczasowego menedżera, Michaela Carricka. Bruno Fernandes nie jest jednak zaskoczony takim obrotem wydarzeń.
Uraz nowego piłkarza Liverpoolu. Wzmocni „The Reds” od początku przyszłego sezonu
Jeremy Jacquet, który od 1 lipca przeniesie się na Anfield, nabawił się groźnie wyglądającej kontuzji. Na tę chwilę nie wiadomo, jak poważny jest uraz młodzieżowego reprezentanta Francji.