Nie od dziś i nie od wczoraj wiadomo, że Andrzej Rusko w ostatnich miesiącach nie cieszył się poparciem członków rady nadzorczej Ekstraklasy. W środę podał się do dymisji, ale nie był to efekt złego samopoczucia i żalu za ewentualne grzechy, a uprzedzenie ruchu opozycji, która w końcu potrafiła ryknąć jednym głosem przeciwko prezesowi.
Ruskę popierali tylko Basałaj oraz Zdzisław Drobniewski. Przeciwko byłemu prezesowi byli pozostali członkowie rady z przedstawicielem Legii Warszawa Leszkiem Miklasem na czele.
W kuluarach mówi się, że strącenie Ruski z prezesowskiego fotela to swoista zemsta ITI za niekorzystną dla koncernu decyzję przyznania praw do transmitowania meczów ekstraklasy Canalowi+ oraz współpracującym z nim stacjom. ITI zostało wówczas z niczym.
W tym momencie na czele ligi stanęło dwóch panów – wspomniany Miklas oraz Marcin Animucki z Łodzi. Jest to jednak rozwiązanie tymczasowe, bo najprawdopodobniej w najbliższym czasie wybrany zostanie nowy prezes. A największe szanse na przejęcie funkcji ma… Miklas. Choć wcale nie jest przesądzone, że właśnie on zasiądzie za sterami. Ruch w interesie (dymisja Basałaja w Krakowie) powoduje, że na rynku pojawił się poważny konkurent…
„Spędziliśmy ze sobą więcej lat, niż żyjąc oddzielnie”. Poznajcie Jesusa Imaza i jego żonę Marię [WYWIAD]
Jesus Imaz od lat jest gwiazdą nie tylko Jagiellonii Białystok, ale całej Ekstraklasy. Sam Hiszpan uważa, że dobrą formę zawdzięcza żonie! No to sprawdźmy, ile w tym prawdy.