To miał być łatwy, przyjemny i pełen polskich goli mecz. Podopieczni Franciszka Smudy nie zawiedli i w ostatnim sprawdzianie przed Euro 2012 pokonali gości z Andory 4:0 (3:0).
Franciszek Smuda na piątkowej konferencji prasowej starał się w dość kurtuazyjny sposób mówić o Andorze jako o zespole ambitnym, będącym w stanie sprawiać od czasu do czasu niespodzianki (przecież zremisowali z Azerbejdżanem!), ale ani kibice, ani tym bardziej on sam ani myślał o takim rozwoju sytuacji w sobotnie popołudnie. Polakom na sześć dni przed pierwszym meczem na Euro było potrzebne zwycięstwo. Zwycięstwo okazałe, okraszone kilkoma efektownymi i składnymi akcjami.
Smuda do boju od pierwszego gwizdka posłał wszystko to, co ma najlepsze. Bez dwóch zdań (oczywiście jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidywanego) skład, który wybiegł na murawę, aby walczyć z gośćmi z Andory, wystawiony zostanie w przyszły piątek w meczu z Grecją. W bramce ze Szczęsnym, w obronie z Perquisem, Wasylem i Boenischem (uważany za największą wątpliwość, jednak systematycznie przez Smudę nagradzany miejscem w pierwszym składzie), z Błaszczykowskim i Obraniakiem w pomocy i Lewym na szpicy polska kadra prezentuje się naprawdę imponująco. Goście byli w stanie utrzymywać tempo tylko przez pierwsze minuty, później odjechaliśmy (a raczej przestaliśmy popełniać proste błędy), a Andora została na peronie. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 3:0, a gole zdobywali Obraniak (ładna), Lewandowski (przepiękna) oraz Błaszczykowski (zasłużona – z rzutu karnego).
Na drugą część spotkania nie wyszli Maciej Rybus (wszedł za niego Rafał Wolski) oraz Łukasz Piszczek (na boisku stawił się Grzegorz Wojtkowiak). W trakcie trwania drugiej połowy na boisku pojawili się Mierzejewski, Sobiech oraz Dudka. Jak zwykł mawiać Franz Smuda, mieszanie w składzie nigdy nie prowadzi do niczego dobrego, więc i gra Orłów siadła. Mieliśmy przewagę – i to gigantyczną – ale gola przez długi czas nie potrafiliśmy strzelić. Dopiero na kwadrans przed końcem z rzutu karnego piłkę do do siatki posłał Wasilewski. Mecz zakończył się wynikiem 4:0.
Teraz przed Polakami pięć w miarę spokojnych dni, które upłyną pod znakiem delikatnych treningów, taktycznych odpraw i szlifowania stałych fragmentów gry. Podopieczni Franciszka Smudy dzień w dzień trenować będą na stadionie Polonii przy ulicy Konwiktorskiej w Warszawie. Później na naszych czekać już będzie batalia na śmierć i życie, czyli mecz z Grekami. Pierwsza konfrontacja na Euro w piątek, 8 czerwca o godzinie 18:00.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.