Anderlecht Bruksela ogłosił w czwartek wykupienie Łukasza Teodorczyka z Dynama Kijów. Belgowie zapłacili za napastnika 4,5 miliona euro, jednak niewykluczone, że już niedługo zarobią na nim kilka razy więcej. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo, że reprezentant Polski zostanie w lecie sprzedany do kolejnego klubu.
Zostanie czy odejdzie? Anderlecht zyska na każdym rozwiązaniu (fot. Cezary Musiał)
Przypomnijmy, że 25-letni Teodorczyk został w lecie ubiegłego roku wypożyczony z Dynama do Anderlechtu. Polak bardzo szybko wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie i na przestrzeni całego sezonu strzelił już dla popularnych „Fiołków” 28 goli i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Znakomita forma sprawiła, że piłkarzem zaczęły się interesować kluby z Anglii, Niemiec i Włoch, jednak głównym rozgrywającym w całej sprawie był właśnie Anderlecht. Belgowie mieli możliwość przeprowadzenia transferu definitywnego Teodorczyka i uznali, że warto z niej skorzystać. W takim układzie stołeczny klub korzysta praktycznie w każdym możliwym scenariuszy. Pozyskuje znakomitego snajpera, a jeśli zdecyduje się na jego dalszą sprzedaż, to zarobi bardzo konkretne pieniądze.
„Het Laatste Nieuws” donosi, powołując się na słowa dyrektora generalnego Anderlechtu Hermana van Holsbeecka, że potencjalny kupiec będzie musiał zapłacić za reprezentanta Polski minimum 15 milionów euro. Wszystko jednak wskazuje na to, cena będzie znacznie wyższa.
Wśród klubów, z którymi łączono w ostatnich miesiącach urodzonego w Żurominie napastnika wymienia się m.in. takie firmy jak West Ham United, Stoke City, Bayer Leverkusen, Borussia Dortmund, West Bromwich Albion, Sevilla czy nawet AC Milan.