Brazylijska federacja piłkarska szuka nowego selekcjonera seniorskiej drużyny męskiej, a z posadą łączy się Carlo Ancelottiego. Co na to Włoch?
Ancelotti jest szczęśliwy w aktualny miejscu pracy. (fot. Reuters)
Tite zrobił, jak zapowiedział, i po mundialu rozstał się z Canarinhos. Marzył, by odbyło się to w atmosferze wielkiego triumfu, ale stało się inaczej. Odszedł w obliczu rozczarowania, wynikającego z zakończenia udziału w turnieju już na etapie ćwierćfinału.
Od kilku dni Brazylijczycy szukają nowego selekcjonera. W mediach roi się od spekulacji, a wśród proponowanych przez dziennikarzy kandydatur znalazła się ta dotycząca Ancelottiego. Włoch odniósł się dziś do tych wieści na antenie Radio Rai.
– Nie znam przyszłości, ale jestem bardzo szczęśliwy w Realu Madryt. Mój kontrakt obowiązuje do 2024 roku i jeśli mnie nie zwolnią, nie odejdę. Na rozmowy o mojej przyszłości przyjdzie jeszcze czas – powiedział.
Kilka miesięcy temu 63-latek zapowiedział, iż obecna kadencja na Santiago Bernabeu będzie ostatnim etapem jego kariery trenerskiej. Jak sam jednak mówi, przyszłości nie zna.