VfL Wolfsburg to debiutant, jeśli chodzi o fazę 1/4 finału Ligi Mistrzów. Wilki zmierzą się w tej rundzie z Realem Madryt, dziesięciokrotnym zdobywcą Pucharu Europy i raczej nikt nie ma wątpliwości, kto jest faworytem do awansu.
Żadnych złudzeń nie mają także w Niemczech. Klaus Allofs, dyrektor sportowy Wolfsburga tuż po losowaniu par ćwierćfinałowych przyznał, że możliwość zmierzenia się z tak znakomitym klubem będzie nie lada gratką dla piłkarzy i czymś zupełnie niezwykłym dla kibiców drużyny.
– Real to jeden z największych klubów świata, wielka marka – powiedział. – Oczywiście, to Królewscy będą faworytami, tak pierwszego jak i drugiego starcia, ale jestem przekonany, że to będą dwa bardzo ciekawe spotkania – dodał.
Pierwsze starcie Wolfsburga z Realem Madryt odbędzie się 5 lub 6, a rewanż 12 lub 13 kwietnia.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.