Transakcja przejęcia Newcastle United przez Saudyjski Fundusz Finansowy nie została jeszcze oficjalnie zatwierdzona przez władze Premier League, jednak na północy Anglii już myślą o tym jak będzie wyglądał klub w nowej rzeczywistości. Jedną z pierwszych decyzji księcia Mohamaada bin Salmana ma być zatrudnienie nowego menedżera.
Massimiliano Allegri przymierzany do Newcastle United (fot. Grzegorz Wajda)
Newcastle ma zostać wykupione z rąk Mike’a Ashleya za kwotę ponad 300 milionów funtów. W sprawie zapłacony został już dość pokaźny zadatek, a do gry wkroczyły stosowne ograny ligi, które muszą prześwietlić potencjalnego właściciela i wydać zgodę (lub też nie) na sfinalizowania transakcji.
Jeśli zielone światło zostanie zapalone, to nowy właściciel może od razu wkroczyć do akcji, układając klub zgodnie ze swoją wizją, a także możliwościami finansowymi. Jak wynika „ESPN”, pierwsza decyzja będzie dotyczyła zmiany na stanowisku szkoleniowca i pożegnania Steve’a Bruce’a.
Szejk bin Salman celuje w fachowca z górnej półki i aktualnie rozpatruje kandydatury dwóch trenerów. Chodzi o bezrobotnych na ten moment Massimiliano Allegriego i Mauricio Pochettino.
Pierwszy pozostaje bez pracy od lata ubiegłego roku, kiedy to zdecydował się na odejście z Juventusu, natomiast drugi został w listopadzie zwolniony z Tottenhamu Hotspur.
To samo źródło donosi, że równolegle do starań o nowego menedżera, w Newcastle mają trwać pracę na transferami znanych zawodników, którzy w normalnych okolicznościach raczej nie spojrzeliby na ofertę z St. James’ Park. W gronie tych, których obecnie łączy się ze Srokami wymienia się nazwiska takich piłkarzy jak Edinson Cavani czy Luka Modrić.
Świetna asysta Matty’ego Casha! Aston Villa nie wykorzystała szansy [WIDEO]
Matty Cash asystował przy golu Emiliano Buendii w meczu Aston Villa – Tottenham. Finalnie klub Polaka przegrał jednak 1:2 i stracił okazję na wyprzedzenie Liverpoolu w tabeli Premier League.
Co za start Manchesteru United! Liverpool przegrywa już 0:2 [WIDEO]
Matheus Cunha otwiera wynik meczu Manchesteru United z Liverpoolem. Brazylijczyk trafia na 1:0 już w 7. minucie, a kilka minut później na 2:0 podwyższył Benjamin Sesko.